WOŚP stała się ostatecznie pałą do plemiennej napierdalanki. Umowna prawica krzyczy – nie daję Owsiakowi, a umowna lewica, że znowu pobił rekord.

Na początek może uwaga o biciu rekordów bo tę wiadomość można sobie serdecznie o kant dupy potłuc.

Dlaczego?

Kiedy startowała WOŚP głównymi środkami zasilającymi jej konto po zbiórce były pieniądze z puszek a zaledwie 25% to były wpłaty firm i licytacje, dziś te proporcje są dokładnie odwrotne, a istotą tego zjawiska niezmiernie mnie nurtuje. Mam na ten temat swoje podejrzenia, ale dowodów zero. Muszę pogrzebać i porozmawiać z kilkoma osobami.

To jak na przestrzeni lat zmienia się WOŚP jest zatwierdzające. Z imprezy łączącej Polaków stała się kolejną linią podziału i to na wielu płaszczyznach. Lewica – prawica, pis – jebaćpis, kościół – jebać czarnych…
Długo tak można wymieniać.

Pamiętam lata kiedy Owsiak stanowczo sprzeciwiał się „politycyzacji” orkiestry w burzliwych latach 90. To bardzo zbliżyło ludzi, ale im więcej padało pytań o finansowanie tym mocniej WOŚP tulił się do lewej strony. Dziś Owsiak stał się praktycznie politykiem Tuska a po akcji z Sepsą także PRowcem.

Mam do Orkiestry bardzo osobisty stosunek. Organizowałem zbiórki w pracy nieraz narażając się na żarty kolegów. Po powodzi 97 roku przekazałem wszystko z czego Agatka wyrosła w tym dwa wózki i fotelik, tak, że dla Oli kupowaliśmy wszystko od nowa. Zawsze w styczniu jeździliśmy do Granadu w Sopocie i uczestniczyliśmy w tamtejszych imprezach. Mam nawet takie zdjęcie jak niosę Olę trzymając za plecy kurtki na plaży w Sopocie… Wracaliśmy z jakiejś imprezy WOŚP.

Juras… ja ci osobiście nie daruję zniszczenia tego socjologicznego zjawiska jakim był WOŚP. W całej tej sprawie jesteś polaczkowaty do bólu. Po co były te firmy i przepływy pieniędzy, których nie da się sprawdzić (do czasu)?
Kto ci bronił płacić sobie za zaangażowanie? Nikt przy zdrowych zmysłu. Ale dlaczego nie pokazujesz faktur? Dlaczego nie rozpisałeś konkursu na samochód terenowy tylko kupiłeś ot tak? Dlaczego bywało że nie rozliczałeś w sieci finałów a na koncie WOŚP bywało blisko miliard złotych. Dlaczego kupując sprzęt wydajesz tylko część pieniędzy z bieżącej zbiórki a pozostała ląduje na lokatach? Co się dzieje z oprocentowaniem i dlaczego twierdzisz, że z pieniędzmi z lokat możesz zrobić co chcesz? Pytań jest naprawdę wiele…
– pieniądze dla powodzian. Ile zebrano i na co wydano?
– jaki jest stan kont na które wpłynęły pieniądze publiczne
– dlaczego jako prezes firmy Złoty Melon sam ze sobą zawierasz umowy o pracę i ile etatów przynosi ci dochód.
– dlaczego nie pokazujesz faktur za zakupiony sprzęt?
– jak wybierasz dostawców i jak wybierasz oferty
Tych pytań mam całe mnóstwo i będę pytał wciąż i wciąż bo mam duże zastrzeżenia do transparentności.