Krótki mój praktyczny komentarz na temat sprawy Kamińskiego i Wąsika.
Jeżeli Adam Bodnar wypuściłby Wąsika i Kamińskiego teraz z więzienia do czasu zakończenia postępowania ułaskawieniowego i przekazałby akta Prezydentowi, to Prezydent… nie ułaskawiłby skazanych kolegów właściwie do końca swojej kadencji.
Po prostu: trwałoby postępowanie ułaskawieniowe.
Akta byłyby w Pałacu Namiestnikowskim a Wąsik i Kamiński chodziliby po Bożym świecie i pokazywaliby społeczeństwu tzw. gest Kozakiewicza.
Prośby sądu lub Prokuratora Generalnego o zwrot akt byłyby ignorowane przez Pałac. I być może w ostatnim dniu swojej kadencji Duda ulaskawiłby po cichu skazanych jeszcze raz.
Dlatego Minister Bodnar za nic nie może się zgodzić na wypuszczenie skazanych przestępców z więzienia.
Prezydent Duda musi sam zjeść tę żabę.
Zostaw komentarz