Artykuł pt. „Ułaskawienie. Dwa problemy„. Skomentuję to tak: zacytowane poglądy nie zostały skonfrontowane z treścią przepisów. A te są jasne. Prezydent działa w ramach Konstytucji i ustaw.
Konstytucja i ustawy ograniczają zakres prerogatyw Prezydenta. Np. Prerogatywą Prezydenta jest mianowanie sędziów. Ale Konstytucja stanowi, że sędziów, owszem, ale tylko tych, których do mianowania przedstawi KRS.
Z prawem łaski podobnie. Prezydencką prerogatywę ogranicza tu przepis art. 42 ust. 3 statuującego domniemanie niewinności. A niewinny człowiek nie podlega prezydenckiej łasce. Toż to by było ruskie państwo, gdyby ułaskawić niewinnych! Stąd krok do ustanowienia domniemania winy!
Inna ustawa ograniczająca tu Prezydenta to kpk, który mówi, że tylko skazany (prawomocnie, bo nieprawomocne skazanie istnieje tylko w obrocie sądowym i osoba nieprawomocnie skazana ma czystą kartę karną) może złożyć wniosek o ułaskawienie. Ergo: żeby móc wystąpić z wnioskiem o ułaskawienie to najpierw trzeba być prawomocnie skazanym. A skazują sądy i żaden organ nie ma ustawowej kompetencji do ingerencji w wymiar sprawiedliwości. Mamy tak ukształtowany trójpodział.
Argument o nieuznawaniu TK jest cyniczny w sytuacji, kiedy nikt nie ma wątpliwości, że nie powołano prawidłowo wybranych sędziów, a wstawiono dublerów.
Fot. Prezydent.pl
Zostaw komentarz