„Nieudolną próbą ataku politycznego wymierzonego w Szefa niezależnej instytucji państwowej” nazwał rzecznik prasowy IPN dr Rafał Leśkiewicz protesty związane ze zwolnieniem ze szczecińskiego oddziału IPN dra Michała Siedziako za opublikowanie przez niego w ECS (a nie w IPN) obszernej, a od siebie dodam, że także znakomitej, biografii Mariana Jurczyka.
Każdy broni się jak umie, zatem jako współautor owego „nieudolnego ataku”, pozwolę go sobie kontynuować. Przy okazji wykraczając poza samą sprawę dra Michała Siedziako, bowiem rzecz dotyczy nie jakiegoś tam „Szefa niezależnej instytucji państwowej”, ale kandydata na urząd Prezydenta RP. W dodatku kandydata, który we wszystkich znanych mi sondażach ma szansę na wejście do II tury wyborów, a zatem i na objęcie tej zaszczytnej funkcji. Trudno się zatem dziwić, że sposób w jaki kieruje ową „niezależną instytucją państwową” budzi ponadprzeciętne zainteresowanie.
Prezes IPN Karol Nawrocki rozpoczynając swoją kampanię prezydencką, zadeklarował publicznie m.in. dążenie do zakończenia wojny polsko-polskiej, a dziś podczas publicznego spotkania w Jasienicy stwierdził: „Apeluję do wszystkich, także za sprawą środków masowego przekazu, żeby zakończyć wojnę polsko-polską w kwestiach, które dotyczą nas wszystkich”.
Z całą pewnością jedną z takich spraw jest gwarantowana przez konstytucję wolność badań naukowych. Jak zatem mają się powyższe słowa kandydata do praktyk, które mają miejsce w kierowanej przez niego instytucji? Dlaczego jako Prezes IPN wydał kagańcowe przepisy, które w dodatku są stosowane uznaniowo. Jednym pracownikom pozwalając publikować swoje prace poza IPN, innych zaś za to samo karząc? Czy uważa, że w IPN można uprawiać historię tylko i wyłącznie zgodnie z linią wyznaczaną przez narrację historyczną partii politycznej, która organizuje jego kampanię?
Sądzę, że odpowiedzi na te pytania należą się wszystkim, których interesuje przyszłość wolności badań naukowych. Dziś tylko w Instytucie Pamięci Narodowej, ale jutro być może także w całej Polsce.
Warszawa, 19 grudnia 2024 r.
Foto: Karol Nawrocki / platforma X (d. Twitter).
Autor: prof. Antoni Dudek
Polski politolog i historyk, profesor nauk humanistycznych, członek Rady Instytutu Pamięci Narodowej, profesor zwyczajny Uniwersytetu Kardynała Stefana Wyszyńskiego w Warszawie.
Nawrocki zostawił skąd swojej działalności w Muzeum II wojny światowej w Gdańsku…brak tam informacji o Lasach Piasnickich i wielu miejscach eksterminacji Polaków na terenach włączonych do III Rzeszy, w kadłubowych panstewkach jak Litwa, nie wspominając o zbrodniach kolaborantów nacterenach Bialorudi, Ukrainy, Litwy, Łotwy i Estonii …brak jakichkolwiek wzmianek o Aktion T4 ..TK figurant marionetka – a ogrywa rolę niezależnego naukowca…