Po mianowaniu Miłosza Motyki na stanowisko ministra energii zadałem publicznie pytanie czemu ta nominacja ma służyć, czy realizacji proniemieckiej polityki energetycznej czy też faktycznie Polakom?
I odpowiedź przyszła bardzo szybko.
Tak – służyć będzie niemieckiej gospodarce, która wepchnie na polski obszar niemieckie wiatraki. Z minister Hennig-Kloską się nie udało, to teraz Miłosz podstawia – jak żaba, nogę, gdy konia podkuwają i twierdzi, że dzięki energii wiatrakowej będzie tańszy dla Polaków prąd. To jest oszustwo szyte tzw. grubymi nićmi.
Prąd może być tańszy, gdy obniżone zostaną koszty jego przesyłu. Co do tego pozyskiwanego z wiatraków – jest on tańszy tylko dlatego, że budowa wiatraków i pozyskiwanie z nich energii jest objęte dopłatami.
Reszta w tym artykule (czytaj). Ilość zalet jest minimalna w porównaniu z negatywnymi skutkami pozyskiwania takiej energii.
MAM NADZIEJĘ, ŻE PREZYDENT NAWROCKI TEJ USTAWY NIE PODPISZE !!!
Autor: dr hab. Józef Brynkus, prof. UP Kraków
Pracownik Katedry Edukacji Historycznej Uniwersytetu Pedagogicznego w Krakowie. Pochodzi z rodu górali podhalańskich i orawskich. Polski historyk i nauczyciel akademicki, profesor UP Kraków, poseł na Sejm VIII kadencji.
Zostaw komentarz