Ukazują się w przestrzeni medialnej informacje, że Paweł Kukiz ma wystartować z list PiS-u w kolejnych wyborach. Oczywiście towarzyszy temu nagonka na Pawła. Ja bym tak Pawła nie potępiał.

Wprowadził do Sejmu w 2015 roku wiele osób, którym udało się coś zrobić, mimo tego, że polski system partyjny nie sprzyja temu. Trudno się przebić z rzeczowymi argumentami przez beton większości sejmowej. Ja jednak jestem tego najlepszym dowodem, że jednak się udaje:

– To dzięki mnie udało się uzyskać jednoznaczną deklarację ze strony ministerstwa odpowiadającego za szkolnictwo, że nauczyciele, którzy uzyskali kwalifikacje dydaktyczne, merytoryczne i pedagogiczne do nauczania w szkołach przed reformą Zalewskiej, takie kwalifikacje nadal posiadają (odpowiedź na interpelację 11959). Dziś wszystkie polskie uczelnie, potwierdzające te kwalifikacje z odpowiedzi na moją interpelację korzystają,

– to dzięki mnie i mojej interpelacji zmniejszyła się wysokość kosztów sądowych odwołań od orzeczeń i decyzji ZUS (interpelacja nr 13240)

– to dzięki mnie w ustawie o szkolnictwie wyższym zablokowana została możliwość tzw. słowackich habilitacji. Niestety nie udało się ich cofnąć,

– to dzięki mnie i moim kolegom z Kukiz’15 (przede wszystkim Wojciech Bakun, Elżbieta Borowska, Tomasz Rzymkowski, Maciej Masłowski, Anna Siarkowska, Bartosz Józwiak, sam Paweł Kukiz i inni) udało się uchwalić uchwałę upamiętniającą ofiary ukraińskiego ludobójstwa dokonanego w latach 1914 – 1945 przez nacjonalistycznie nastawionych Ukraińców, mimo tego, że początkowo większość sejmowa chciała przyjąć ustawę niemal zrównującą ofiary ze sprawcami tegoż ludobójstwa,

– to dzięki posłowi Andrzejowi Maciejewskiemu stale podnoszony był problem frankowiczów i taki nacisk przyniósł efekt w sądowym orzecznictwie pozytywnym dla tych frankowiczów,

– dzięki posłom Kukiz’15 – przede wszystkim Piotrowi Marcowi (ale też Jarosława Sachajko) udało się przeforsować ustawę o medycznym zastosowaniu marihuany,

-to dzięki posłom: Jarosławowi Sachajce, Norbertowi Kaczmarczykowi udało się ograniczyć możliwość uprawy roślin modyfikowanych genetycznie,

I takich spraw było wiele, mimo niesprzyjających warunków podejmowania ich w Sejmie. Takich posłów jak Kukiz’15 w kadencji 2015 – 2019 nie było i długo nie będzie.

Ja pretensję mam do Pawła jedynie o to, że tak naprawdę nie zadbał o swoich zwolenników w terenie i także w centrali (ale to żart, bo przecież nikomu z nich i nic Paweł nie obiecywał). Zadbali o siebie sami ci, którzy od niego odeszli.

I Paweł Kukiz powinien nadal funkcjonować w przestrzeni publicznej, nie tylko ze względu na sędziów pokoju czy zmiany w procedurze referendum. Jego obecność dodaje także odwagi tym, którzy z obywatelskimi postulatami nie mogą do władz dotrzeć.

Autor: dr hab. Józef Brynkus, prof. UP Kraków
Pracownik Katedry Edukacji Historycznej Uniwersytetu Pedagogicznego w Krakowie. Pochodzi z rodu górali podhalańskich i orawskich. Polski historyk i nauczyciel akademicki, profesor UP Kraków, poseł na Sejm VIII kadencji.