Wysłuchałem propozycji Prezydenta i Premiera dotyczących rozwiązań kryzysowych w związku z pandemią. Kilka uwag „na gorąco”:
1. Zaskakujące jest to, że Premier RP najbardziej boi się o sektor bankowy, gdy ten po chwilowym kryzysie odrodzi się tak, jak po tym w latach 2007-2008. Zresztą banki na tym kryzysie – te działające w Polsce wyszły najlepiej. Prezydent ani Premier nie zająknęli sie nic o frankowiczach – zresztą kolejny raz.
2. W przypadku, gdy firma nie działa, ani też nie przynosi dochodów !!!!, a nie przychodów – właściciel nie powinien płacić ZUS-u. Zresztą po co – by tego molocha uratować, a właściwie osoby nim administrujące. To jest idealny czas na reformę ZUS-u.
3. Gdy podmioty gospodarcze zaczną działać – to wtedy należy im pomóc w płaceniu ZUS-u – obniżenie składek, rozłożenie ich spłaty w czasie.
4. Uczelnie realizują swoje zadania przez nauczanie zdalne. To oczywiście jest hybryda. I być może trzeba zmienić organizację roku akademickiego – np. te zajęcia, których nie da się zdalnie zrealizować – odrobić w późniejszym terminie. Trzeba trochę elastyczności.
5. Podobnie szkoły – nauczyciele i uczniowie muszą się liczyć z rozwiązaniem, które wprowadzono w Rosji – ferie szkolne dziś, a w tradycyjne wakacje częściowo nauka. Te dwa tygodnie obecne uznać za okres pracy zdalnej, a potem kolejne dni bez obecności uczniów w szkole – np. do Świąt Wielkiej Nocy – ferie szkolne, które spowodują wydłużenie roku szkolnego powiedzmy do 15 lipca 2020 roku.
6. Roboty „publiczne” to dobre rozwiązanie.
Powiem Wam tak, dostałem wiadomość: czy ktoś coś zrobi z tymi cenami – kurczak kosztował – pierś – 16 zł, a teraz 24. Co z tym zrobić. Odpowiadam: Morawiecki zapowiedział ustawę antylichwiarską. Myślę, że jednak podaż sprawi, że ceny zjadą. Trzeba pamiętać o tym, że w Polsce mamy nadprodukcję żywności i ona nie spadnie, a zapotrzebowanie – na skutek ograniczeń w przemieszczaniu się ludzi i towarów zmniejszy się.
W Polsce ok. 20 tys. dzieci i młodzieży realizuje obowiązek szkolny w domu. Mimo przeszkód stawianych przez państwo polskie, niechęci wielu samorządów i utrudnień stwarzanych przez poradnie psychologiczne z wydaniem orzeczenia. Teraz polskie państwo doceni chyba ten rodzaj nauczania. Dla państwa bezkosztowy. Ludzie także docenią wartość pracy nauczycieli – w każdym elemencie. Nawet w tak błahym jak opieka nad dziećmi, o edukacji nie wspominając.
W czasach pandemii teraz z inicjatywą zmniejszenia podatku od nieruchomości powinny wyjść samorządy lokalne. To wymusi także zmniejszenie stawki czynszu przez innych właścicieli. Dla Wadowic jest to sprawa pierwszorzędna wobec koncentracji handlu i usług w rękach niektórych podmiotów.
Zachęcam tak, jak ktoś zachęcił mnie do przeczytania artykułu: I pomyśleć, że napisał to Redaktor Naczelny Rzepy.
Z komórką niemal się nie rozstajemy. Ciągniemy ją ze sobą do pracy, na spacer. W nocy leży przy łóżku i udaje, że się ładuje. A tak naprawdę cały czas podsłuchuje, co tam się dzieje pod kołdrą. Ma wbudowany mikrofon, kamery (z obu stron) i Bóg jeszcze wie co.
Czujemy się bezpiecznie, kiedy jest w stanie spoczynku, ale to tylko przejaw naszej naiwności. Bo tak naprawdę to software (i jakiś pan w centrali) rozstrzyga, kiedy aktywny jest mikrofon, a kiedy kamera. Kiedy komórka uaktywnia przekaz, a kiedy nie. I nie mamy pojęcia, co i komu przekazuje. A meldunki uzupełnia dokładnie o czas (zegar) i miejsce (GPS), z którego odbywa się transmisja. Innymi słowy, kiedy i gdzie jesteśmy. Inwigilacja doskonała.
Słyszę śmiechy. Obsesja? Przecież nie ma takiej możliwości, by każdy był podsłuchiwany. Brakło by pierwiastka ludzkiego, który mógłby to wszystko odsłuchać i przeanalizować. Słucham? Nie, to się dziś robi zupełnie inaczej. Sygnał przyjmują serwery i magazynują tak długo, jak jest to potrzebne. A odsłuchuje się selektywnie. Kiedy kogoś odsłuchać potrzeba. Zresztą takie odsłuchiwanie też już należy do przeszłości. Dziś wchodzą w życie nowe techniki. Specjalne programy ze świata dźwięków robią transkrypt ludzkiej mowy. Programy komputerowe zamieniają audio w tekst, a jakiś inny soft oznacza zadane słowa i raportuje o nich administrator.
Fot. KPRP
Autor: dr hab. Józef Brynkus, prof. UP Kraków
Pracownik Katedry Edukacji Historycznej Uniwersytetu Pedagogicznego w Krakowie. Pochodzi z rodu górali orawskich. Urodził się 5 kwietnia 1962 r. w Nowym Targu. W 1981 r. ukończył Liceum Ogólnokształcące w Jabłonce, a w 1986 r. studia historyczne w Wyższej Szkole Pedagogicznej w Krakowie, broniąc pracę magisterską pt. „Obrońcy kresów wschodnich w czasach Zygmunta III Wazy” (promotor: prof. dr hab. Stanisław Grzybowski). W trakcie studiów był w latach 1985–1986 nauczycielem historii w krakowskich szkołach podstawowych nr 7 i nr 41. Od 1 września 1986 do 31 sierpnia 1987 r. odbył służbę wojskową w Szkole Podchorążych Rezerwy w Kędzierzynie-Koźlu i jednostce wojskowej w Żarach.
Od 1 października 1987 r. podjął pracę na macierzystej uczelni (WSP, później Akademia Pedagogiczna – obecnie Uniwersytet Pedagogiczny im. Komisji Edukacji Narodowej) jako asystent, starszy asystent, a następnie od 1996 r. adiunkt w Zakładzie Dydaktyki Historii Instytutu Historii; od 1 października uczelniany profesor w Katedrze Edukacji Historycznej. W 1996 r. obronił pracę doktorską zatytułowaną „Bohaterowie dziejów polskich w podręcznikach historii XIX wieku” (promotor: prof. dr hab. Jerzy Maternicki). Dodatkowo od 1 listopada 1992 r. do 31 sierpnia 1993 r. pracował jako nauczyciel-konsultant w Wojewódzkim Ośrodku Metodycznym w Bielsku-Białej. W 2013 roku opublikował rozprawę „Komunistyczna ideologizacja a szkolna edukacja historyczna w Polsce (1944-1989)”. Praca ta stawia w zupełnie nowym świetle edukację historyczną w Polsce Ludowej i same dzieje tego państwa, co spowodowane jest przywołaniem w niej dotąd nieudostępnianych źródeł historycznych. W 2014 r. uzyskał stopień doktora habilitowanego nauk humanistycznych.
Jest autorem ponad 80. artykułów naukowych (niektórych jako współautor) w języku polskim, angielskim, niemieckim i francuskim, prawie 170. haseł w encyklopediach historycznych i dydaktycznych. Tematyka publikacji dra hab. Józefa Brynkusa m. in. dotyczy: roli jednostki w dziejach, wizji bohaterów dziejów polskich i powszechnych w edukacji historycznej oraz popularyzacji dziejów, kształtowania tożsamości i świadomości narodowej, historycznej oraz społecznej Polaków przez edukację historyczną i inne procedury upowszechniania wiedzy o przeszłości w okresie od XIX do XXI wieku, doskonalenia procesu nauczania historii, metodologii historii i historiografii oraz dziejów komunizmu w Polsce Ludowej.
Wygłosił kilkadziesiąt referatów na polskich i międzynarodowych konferencjach naukowych (m. in. w Berlinie, Ostrawie i Preszowie). W Katedrze Edukacji Historycznej zajmuje się przygotowaniem nauczycieli do pracy w szkole. Prowadzi liczne prelekcje dla młodzieży szkolnej i różnych środowisk, w których odsłania mechanizmy funkcjonowania Polski Ludowej. Działa w Polskim Towarzystwie Historycznym oraz w Polsko-Czeskim Towarzystwie Naukowym. W 1981 r. aktywnie uczestniczył w działalności Niezależnego Zrzeszenia Studentów WSP, biorąc udział w strajku okupacyjnym uczelni, a potem wspierając hutników strajkujących w Hucie (wówczas im. Lenina) po wprowadzeniu 13 grudnia 1981 r. przez juntę gen. Jaruzelskiego stanu wojennego w Polsce.
W latach 2006–2010 był radnym Gminy Wieprz, a w okresie 2003–2007 także prezesem Ludowego Klubu Sportowego „Orzeł” Wieprz. W latach 2010–2012 był członkiem Prawa i Sprawiedliwości. Jest honorowym dawcą krwi odznaczonym w 2012 r. odznaką „Zasłużonego Honorowego Dawcy Krwi”. Jest także zarejestrowany jako dawca szpiku kostnego. Ponadto wspiera działalność stowarzyszenia „Dać Szansę” z Wadowic. 25 października 2015 roku uzyskał mandat poselski z listy komitetu wyborczego wyborców Kukiz’15 otrzymując 8615 głosów, był posłem VIII kadencji Sejmu RP. Od 1 marca 2020 roku pełni funkcję Rzecznika Prasowego Fiatowca.
Zostaw komentarz