To i uczucie, i stan rzeczy.

Jedne rzeczy robisz jak chcesz, przesuwasz jednym palcem w lewo, w prawo, w dół i w górę. I nawet się dziwisz, że to tak łatwo idzie. Że się materia poddaje twojej woli. Że coś stwarzasz, przetwarzasz i praktycznie nic cię to nie kosztuje.

Ale są i rzeczy, z pozoru banalne, wydawałoby się prozaiczne, dziecinnie łatwe w obsłudze. I podchodzisz do nich i ani milimetr ich nie ruszysz. Nie przesuniesz w żadną stronę. Do tego one mają zawsze takie wielkie oczy, żeby się z ciebie śmiać. Im bardziej się starasz, tym te oczy robią się większe.

I wtedy dochodzisz do wniosku, że to, co ci się udaje i przychodzi z łatwością, jest nic nie warte. Że ten milimetr przesuniętej rzeczy, która stawia olbrzymi opór jest ważniejszy od całej reszty.

W życiu jednak nie rzeczy przesuwanie jest najważniejsze, ale ludzi kochanie. Bardzo łatwo jest tak skoncentrować się na tym pierwszym, żeby sobie coś udowodnić, i zupełnie zapomnieć o drugim człowieku.

A relacje z drugim człowiekiem są jeszcze bardziej skomplikowane od „rzeczy przesuwania”…

Autor: prof. Radosław Zenderowski
Polski socjolog i politolog, profesor nauk humanistycznych, profesor zwyczajny w Katedrze Stosunków Międzynarodowych i Studiów Europejskich Uniwersytetu Kardynała Stefana Wyszyńskiego w Warszawie, kierownik tej katedry.