Ignacy Horwatt, sędzia grodzki mozyrski, wybudował tu w 1850 r. pałac klasycystyczny w stylu włoskim i stworzył wielkopańską rezydencję. Przepięknie położona nad brzegiem Prypeci. Rzeka w tym miejscu nadal wygląda pięknie Czego niestety nie można dziś powiedzieć o dawnej rezydencji.

Pałac jest opuszczony i zdewastowany, a kiedyś było tak: „Pałac narowlański oraz wszystkie piękne budynki gospodarcze i fabryczne (cukierki owocowe) bardzo się pięknie prezentowały, gdy mijało się je w przejeździe po Prypeci statkiem parowym. Duże bardzo były w Narowli sady owocowe oraz plantacje przeróżnych jagód, służące do wyrobów cukierniczych. Nad brzegiem Prypeci była kaplica murowana z niewielkim cmentarzem z grobami rodzinnymi”.
W pałacu była biblioteka i wiele dzieł sztuki. Przed pałacem znajdował się obszerny, obecnie porośnięty drzewami dziedziniec, z tyłu natomiast zachował się taras ze zniszczoną empirową fontanną oraz schody wiodące nad brzeg Prypeci.

Autor: prof. Romuald Szeremietiew
Polski polityk, publicysta, doktor habilitowany nauk wojskowych specjalista w zakresie obronności (habilitacja „O bezpieczeństwie Polski w XX wieku”), nauczyciel akademicki, m.in. profesor nadzwyczajny Akademii Obrony Narodowej i Akademii Sztuki Wojennej, więzień polityczny PRL, poseł na Sejm III kadencji, były wiceminister i p.o. ministra obrony narodowej.