Z wielu stron słyszymy wypowiedzi ekspertów obronności, że państwa europejskiej mają kilka lat na przygotowanie się do militarnego starcia z Rosją. Kontrofensywa ukraińska nie powiodła się, Rosją uzyskała możliwości zaopatrywania się w broń i amunicję w Iranie i Korei Północnej i przestawiła swoją gospodarkę na tryb wojenny. Tymczasem możliwości militarne najważniejszych państw europejskich (fatalny stan Bundeswehry) nie napawają optymizmem.

NATO stworzyło wschodnią flankę i w tym miejscu należy zadbać o zdolności obronne. Są już wojska USA, ale nie uda się obronić, jeżeli państwa znajdujące się na tej flance, w tym najważniejsze i kluczowe Rzeczpospolita Polska, nie będą miały własnych dużych sił.

Rząd Zjednoczonej Prawicy podjął ostatnio starania, aby maksymalnie rozwijać i uzbroić siły zbrojne. Poczyniono wielkie zmówienia na broń w USA i Korei Południowej., ale…
Były wybory 15 października i dziś nie ma rządu Zjednoczonej Prawicy. Natomiast premier nowego rządu Koalicji 13 grudnia zapowiada „weryfikowanie” zawartych umów. Postawił pod znakiem zapytania kwestie finansowania zakupów z Korei Płd. Chodzi podobno o brak kredytu z Korei na sfinansowanie pozyskiwanego sprzętu.

Przypomnijmy: Polska zamówiła w Korei Płd. 48 samolotów szkolno-bojowych FA-50, 180 czołgów K2, 212 armatohaubic K9 i 212 wyrzutni artylerii rakietowej K239 Chunmoo. dodatkowo min. Błaszczak deklarował zakup kolejnych 162 haubic K9. Umowy ramowe zakładały też zakup tysiąca czołgów i 672 haubic. Dostawy są już realizowane.

Oddzielną sprawą są kontrakty zawarte z USA – w tym zakresie też nie wiadomo, co będzie „weryfikowane” i co z nich zostanie.
Premier zapewnia: „Naszą intencją jest utrzymać rekordowe wydatki na zbrojenia.” Ale: „Oczywiście, bardzo nam zależy, żeby to były efektywnie wydane pieniądze”.

Nie wiadomo więc czy kontrakty na uzbrojenie będą kontynuowane – nowy minister obrony doktor medycyny z PSL milczy. Jak dotąd zlikwidował tylko podkomisję smoleńską, które działalność tak bardzo denerwowała Rosjan. Nie trzeba dodawać, że polskie zbrojenia denerwują Moskali jeszcze bardziej.

Obecny premier kiedyś tłumaczył prezydentowi USA, że nie można w Polsce stawiać tarczy antyrakietowej bo wtedy Putin wyceluje w Polskę swoje rakiety. Teraz do władzy z tym premierem doszli politycy uprawiający dawniej wraz z nim politykę „Resetu” – ugłaskiwania i przymilania się do Rosji. Czy teraz będą prowadzili inną politykę – trzeba by zapytać w Berlinie?

A czas ucieka – szef BBN min. Jacek Siewiera mówi, że mamy trzy lata.

PS. Po 9:00 telewizja Republika „nieoficjalnie dowiedziała się, że na terytorium Polski spadł obiekt nieznanego pochodzenia”. Spadła rakieta. Oficjalnie MON milczy? W aktualnościach na stronie MON jest tylko wiadomość, że „ Wojsko Polskie zagra razem z Wielką Orkiestrą Świątecznej Pomocy!”

Autor: prof. Romuald Szeremietiew
Polski polityk, publicysta, doktor habilitowany nauk wojskowych specjalista w zakresie obronności (habilitacja „O bezpieczeństwie Polski w XX wieku”), nauczyciel akademicki, m.in. profesor nadzwyczajny Akademii Obrony Narodowej i Akademii Sztuki Wojennej, więzień polityczny PRL, poseł na Sejm III kadencji, były wiceminister i p.o. ministra obrony narodowej.