No dobra – to się za pół roku okaże, kto ma bardziej strategiczne myślenie: prezes Jarosław Kaczyński, czy niszowy blogger Zbigniew Szczęsny.
Dla jasności – ja oczywiście na p. Karola Nawrockiego zagłosuję. Cóż mogę innego zrobić, ale naprawdę życzyłbym sobie, żeby jego kampania nie dotyczyła wyłącznie zaszłości historycznych!
Od kandydata na prezydenta nie oczekuję ustosunkowywania się do spraw, na które – zgodnie z polską Konstytucją – nie ma wpływu. Prezydent nie musi mi opowiadać o swoich poglądach na temat służby zdrowia, edukacji czy polityki emerytalnej.
Ale ponieważ Prezydent na mocy Konstytucji jest w Polsce Zwierzchnikiem Sił Zbrojnych oraz ponieważ:
Obowiązkiem Prezydenta, jako najwyższego przedstawiciela Rzeczypospolitej Polskiej, gwaranta ciągłości władzy państwowej i strażnika fundamentalnych wartości państwowych (bezpieczeństwa, suwerenności i nienaruszalności terytorium państwa oraz jego Konstytucji), jest także śledzenie, przeciwdziałanie, a także zwalczanie wszelkich możliwych zagrożeń normalnego funkcjonowania państwa polskiego i jego obywateli. Żaden inny organ jak chociażby Rada Ministrów, Premier czy Sejm, nie są tu uprawnione do ograniczania owej szczególnej roli Prezydenta bez wyraźnej, konstytucyjnej podstawy prawnej. Także w zakresie kształtowania polityki międzynarodowej.
To oczekuję od p. Karola Nawrockiego bardzo konkretnego opowiedzenia się w kilku kluczowych dla mnie kwestiach:
1) W jaki sposób p. Nawrocki widzi swoją rolę w kształtowaniu polskiej i europejskiej polityki wschodniej? Jak widzi miejsce naszego kraju zarówno w czasie dalszego trwania wojny na Ukrainie, ale też jak widzi przyszłość ładu europejskiego po wojnie, uwzględniając szanse i zagrożenia dla Polski?
2) W jaki sposób widzi rolę swojego urzędu dla umacniania polskiej suwerenności w ramach Unii Europejskiej. W jaki sposób zamierza przeciwdziałać dalszemu wydrążaniu naszego kraju z atrybutów suwerenności w wyniku „procesu unijnego”?
3) Co zamierza zrobić dla podniesienia polskich możliwości obronnych? Jak widzi szanse dla skokowego podniesienia możliwości polskiego przemysłu obronnego – zwłaszcza mając na uwadze problemy spowodowane przez unijne polityki agresywnej „transformacji energetycznej”, które uniemożliwiają wykorzystanie całego potencjału naszego kraju w tym zakresie?
4) Co p. Nawrocki zamierza zrobić na rzecz skokowego podniesienia możliwości państwa w zakresie obrony cywilnej i sprawności służb na wypadek konfliktu?
5) Czy p. Nawrocki widzi potrzebę (a moim zdaniem powinien) przekonywania administracji Donalda Trumpa do zwiększenia zaangażowania USA w Polsce? Mam na myśli nie tylko zaangażowanie bezpośrednio w obronność, ale też a może przede wszystkim – w gospodarkę, bez czego Polsce będzie trudno podnieść swoją pozycję w coraz bardziej zdystansowanej wobec USA Unii Europejskiej.
6) W jaki sposób p. Nawrocki chciałby kształtować polską strategię obronną tak, aby nabrała ona bardziej realistycznego charakteru: była w mniejszym stopniu oparta o niepewną dziś „szeroką interoperacyjność” a bardziej na siłach własnych oraz współpracy z państwami o podobnym jak nasze poczuciu bezpośredniego zagrożenia rosyjskiego?
I naprawdę – mało mnie obchodzi co p. Nawrocki myśli o aborcji czy imigracji, bo wiem co myśli a jego możliwości w tym zakresie są ograniczone do blokowania ustaw. Dużo bardziej mnie interesuje co p. Nawrocki myśli na w/w tematy, bo tutaj Prezydent ma zdecydowanie większe możliwości aktywnego wpływania na politykę państwa a jego opinie na ten temat będą kluczowe dla kształtowania poglądów opinii publicznej i będą mocno wpływać na nasze relacje międzynarodowe.
Zostaw komentarz