TVP dnia 06.07.2020 roku zorganizowała debatę w miejscowości Końskie między urzędującym prezydentem Andrzejem Dudą, a pretendentem na urząd prezydencki Rafałem Trzaskowskim. Gdy usłyszałam informację, że ma do niej dojść byłam pewna, iż pan Trzaskowski zrobi wszystko, by w niej nie uczestniczyć. Nie zdziwiłam się, gdy usłyszałam, iż robi w tym samym czasie równoległą w Lesznie.

Ponieważ nie stawił się, to w miasteczku Końskie zamiast debaty mieliśmy spotkanie prezydenta A. Dudy z wyborcami, natomiast w Lesznie konferencję R. Trzaskowskiego z dziennikarzami.

Na początku wydawało mi się, że przyczyną jego nieobecności była niechęć do odpowiadania na pytania mieszkańców i internautów. Rano obejrzałam w internecie cały przebieg spotkania w Lesznie. Wśród swoich dziennikarzy czuł się znakomicie, wiedząc, że żaden z nich po zadaniu pytania i usłyszeniu odpowiedzi nie będzie jej drążył i podważał. Dlatego nieskrępowany atakował głowę państwa i PiS przy pomocy kłamstw, pomówień i manipulacji faktami. To przeraża. Uważam, iż główną przyczyną nieobecności w Końskich był strach przed bezpośrednią konfrontacją z prezydentem A. Dudą.

Gdyby doszło do debaty nie mógłby się tak twórczo rozwijać, bo każde kłamstwo, manipulacja oskarżenie spotkałoby się z natychmiastową ripostą prezydenta. (polecam wszystkim by sami wysłuchali konferencji z Leszna).

Wolał stracić głosy wyborców małych miast i być oskarżanym o to, że nie jest zainteresowany rozmowami z Polakami i ich problemami, niż wziąć udział w bezpośrednim starciu z A. Dudą. Doskonale zdawał sobie sprawę, że na oczach telewidzów zostałby przez niego rozjechany.

Prezydent jak zwykle wypadł świetnie, widać, że okrzepł jako polityk, pewnie się porusza w tematyce politycznej, gospodarczej, wojskowej, samorządowej. Wie, o czym mówi, dlatego z przyjemnością się Go słuchało, a na dodatek znakomicie czuje się wśród wyborców.

Mam nadzieję, że prezydentem Polski zostanie ponownie wybrany pan Andrzej Duda, który spośród wszystkich kandydatów jest jedynym godnym by to stanowisko piastować.

Foto: tvp