W myśl mojej własnej koncepcji ustrukturyzowania poznania świata po poststrukturalnej dekonstrukcji, ważną rolę pełni sformułowanie definicji użytecznej (lub produktywnej) tautologii. Co do zasady, obserwator wewnątrz jakiejkolwiek struktury, nie może ocenić jej całościowej formy. Część poznania pozostaje dla obserwatora trwale niedostępna. W związku tą w sumie dość prostą obserwacją, nie jest możliwe stworzenie „teorii wszystkiego”. Goedel stworzył dla tego ładne ramy formalne, wskazując, że nie jest możliwe systemu aksjomatycznego, w którym da się udowodnić wszystkie tezy i zachować niesprzeczność. o samo, przez analogię, dotyczy każdego systemu poznawczego.

Jesteśmy zatem skazani na nieskończone tautologie. Słynny błąd logiczny zaklętego koła w rozumowaniu, nie jest błędem, tylko inherentną cechą każdego rozumowania, tyle że w rozmaitym stopniu eksponowaną i eksploatowaną. To ważne rozróżnienie, ponieważ można uznać, że są systemy w których ta cyrkularność sprawdza się lepiej, lub gorzej. Jak w zabawce dla dwulatków, próbujemy dopasować kształt do otworu, którego granic nie znamy (to teoretycznie idealne odwzorowanie struktury relacji) i nie możemy poznać w pełni. Różne kształty są w różnym stopniu dopasowane. Jest wiele, które mogą przejść test empiryczny, ale najbardziej wartościowy z punktu widzenia poznawczego jest ten dopasowany w największym możliwie stopniu, na tyle izomorficzny względem struktury relacji, na ile tylko się da. System poznawczy nie odkrywa zatem natury obserwowanych zjawisk, szeroko rozumianej istoty, która pozostaje dla obserwatora niedostępna, a relacje, w możliwie dużym stopniu. Te możemy odtworzyć i zdefiniować. To już jest konkret, na którym można budować.
Granicę poznania możemy sobie wyobrazić, a powiązania odtworzyć.

Sieć powiązań między zjawiskami jest o tyle użyteczna, że można na jej podstawie budować teorie dotyczące przyczynowości. Przewidywać przyszłość – i temu właśnie służy świadomość. Na podstawie świadomości relacji przyczynowych, można dążyć do rezultatu, który tworzy warunki, jakie chcemy osiągnąć (tu proszę porównać to zagadnienie z FDT- functional decision theory, którą omawiałem wcześniej).

Stąd można dojść do stwierdzenia, że dowolna teoria jest prawomocna w stopniu, w jakim umożliwia produktywne wnioskowanie – to znaczy wnioskowanie, którego realizacja w działaniu wywołuje przewidywane skutki w badanym przedziale czasu.

Resumując – każdy system formalny jest tautologiczny. Pytanie jednak nie brzmi, czy system jest tautologiczny, lecz czy jego tautologia jest wadliwa – to znaczy czy zawiera wewnętrzne sprzeczności prowadzące do trywialności, czy jest niezgodna ze światem do tego stopnia, że nie pozwala na wnioskowanie o świecie, czy jego aksjomaty są dobrane tak, że produkują ślepe miejsca poznawcze.
Kryterium użyteczności jest operacyjnym testem niewadliwości tautologii.
To jest poznawcza kotwica, na której podstawie można stworzyć intersubiektywną definicję rzeczywistości i przywrócić realizm do łaski. W świecie, którzy nie pozwala kwestionuje odpowiedź na pytanie, kim jest kobieta, jest to pilnie i szczególnie mocno potrzebne.

Co ciekawe, relacyjna mechanika kwantowa Rovellego opisuje pododobną strukturę, tyle że nie na gruncie metafizyki, a fizyki.

Czytaj więcej.