Jestem z innego świata. Ze świata, w którym nawet gdy mężczyźni się pokłócili, a czasem nawet pobili, nikt nie donosił na drugiego do tzw. gestapo. Ze świata, w którym nie wysługiwano się frajerom tylko po to, by zniszczyć rywala. Ze świata, w którym nie konfabulowano, nie pomawiano i nie kłamano kosztem drugiego. To mój świat.

Świat Bosaka leży na drugim biegunie. To świat zdrady, zawiści oraz braku zasad i reguł.

Dlatego przychodzi czas, w którym trzeba dać odpór talmudycznej moralności i całkowitemu relatywizmowi zasad. To jest właśnie ten moment – zwłaszcza gdy niszczeni są inni: rodzina, przyjaciele, współpracownicy.
Dlatego jeśli Krzysiu (nie bez powodu używam zdrobnienia) wypowiada się na temat Stowarzyszenia Marsz Niepodległości, to najwyższy czas powiedzieć jasno: Bosak wraz ze swoją grupą giertychowców był umoczony w wieloletnie wyprowadzanie pieniędzy ze Stowarzyszenia.

W latach 2012–2016 nie wykazywano i nie rozliczano co najmniej jednego rachunku finansowego, na który wpływały pieniądze od darczyńców. Jednocześnie z głównego rachunku bankowego – nomen omen niemieckiego (chłopcy mają takie upodobania) – środki finansowe znikały w „próżni”. I żeby była jasność: to nie jest publicystyczna karuzela. To są fakty, na które posiadam dowody.

Co więcej, przez lata, gdy klika Bosaka kierowała Marszem Niepodległości, w organizacji faktycznie nie prowadzono rachunkowości. Nie gromadzono dokumentacji. I teraz uwaga: dopiero w 2020 roku przyjęto sprawozdania finansowe za lata 2012–2016 (sic!).

Pierwsze sprawozdanie zostało więc złożone przez nich po ośmiu latach. A dziś Krzysiu chce mnie pouczać w kwestiach finansowych… żart/

Bardzo ciekawy jest również wątek powiązań ludzi Bosaka z Romanem Giertychem – moim zdaniem te relacje trwają do dziś. Marcin Białasek, który prowadził rzekomą „kontrolę wewnętrzną” w mojej sprawie, był ściśle powiązany z Sebastianem Jorgutem ps. „Foka”, znanym jako osobisty ochroniarz Giertycha. Poprzednikiem Białaska na stanowisku prezesa ArsPolitica był Krystian Lasik – człowiek, który wspólnie z prokurator Ewą Wrzosek przesłuchiwał Barbarę Skrzypek (sic!). To właśnie to przesłuchanie, według licznych relacji, miało przyczynić się do jej śmierci. Z Fundacją Inicjatyw Polskich powiązany jest również adwokat Kamil Kaliciński – przyrodni brat Piotra Farfała, byłego prezesa TVP z nadania Giertycha. I to mówi samo za siebie.

Jeśli zaś chodzi o ataki wobec mnie, schemat jest zawsze ten sam: liberalno-lewicowe media (TVN, ONET, GW, OkoPress i reszta ścieku) prowadzą nagonkę, a Bosak wraz z resztą giertychowców uwiarygadnia tę narrację po prawej stronie komentując, udzielając obszernych wywiadów itd. Równolegle przekonuje się własne struktury, że jestem „łajdakiem” i „złodziejem”, by skutecznie niszczyć konkurencję. Przecież na zawiści tak sprawnie zarządza się ludźmi.

Dziś bez mrugnięcia okiem Bosak powiela fałszywą wobec mojego środowiska narracje Michała Brauna – progresisty popierającego LGBT+, powiązanego z Fundacją Batorego i beneficjenta grantów norweskich. Potwierdza też twierdzenia medialnej kreatury Janusza Schwertnera – człowieka odpowiedzialnego za zniszczenie „Szlachetnej Paczki” i ks. Jacka Stryczka.
Krzysiu już przecież oszukiwał swoich najbliższych „współpracowników politycznych” w tym Mentzena, Brauna, Korwina, Sośnierza i wielu innych – tak więc pamiętajcie „złote usta” to niewystarczający argument, żeby im wierzyć.

Na dziś tyle.
Ale karuzela dopiero zaczyna się kręcić.

Autor: Robert Bąkiewicz