Z bardzo tajnego źródła otrzymałem transkrypcję rozmowy, która odbyła się na Kremlu 23 grudnia wieczorem.
Władimir Putin: No i co, bo już tydzień minął? Jaka jest polska reakcja na tę rakietę?
Siergiej Szojgu: No żadna.
Władimir Putin: Jak, bliad, żadna? No chyba jak nasza rakieta u nich spada, to przecież muszą zareagować.
Walerij Gierasimow: Melduję Panie Prezydencie, że oni chyba nie wiedzą.
Władimir Putin: Nie wiedzą, że nasza rakieta u nich spadła?
Siergiej Szojgu: No chyba nie.
Władimir Putin: To myśmy tu dwa miesiące się zastanawiali posłać, czy nie posłać, a oni nic? Ale szukają jej i jak znajdą…
Walerij Gierasimow: Melduję, że oni jej nie szukają
Władimir Putin: Ale nie szukają, bo znaleźli i chcą sprawę wyciszyć, tak?
Siergiej Szojgu: No w tym rzecz, że nie. Nie szukają, bo jakby to powiedzieć. No olewają to.
Władimir Putin: Sierioża, ty mnie wkurzasz już od roku, ale teraz zaczynasz przeginać
Siergiej Szojgu: No, ale jak Boga kocham, prawdę mówię. Bliad.
Władimir Putin: No ale rakietę, żeby ich nastraszyć puściliśmy.
Siergiej Szojgu: No tak jakby tak
Władimir Putin: Sierioża, ty mów do mnie tak, żebym ja rozumiał
Walerij Gierasimow: No bo i tak i nie. Tzn ta, co miała dolecieć do Polski, to nie doleciała, bo się zepsuła. Ale inna, która miała nie dolecieć, tzn miała uderzyć w Kijów, też się zepsuła, zboczyła z kursu i doleciała. Znaczy do Polski.
Siergiej Ławrow (szeptem): Debily, bliad.
A tak na serio to fascynująca jest dyskusja kto, co i kiedy wiedział. Ale jakby nie na temat. Bo tematem powinno być to, czy rosyjska rakieta spadła w polskim lesie, bo miała awarię i niechcący doleciała do Polski, czy też Rosjanie celowo ją tu wysłali.
Autor: Witold Jurasz
(tekst pochodzi z konta Witolda Jurasza na Facebook’u).
Zostaw komentarz