Proponuję zwiększyć składki tym, którzy najcześciej chodzą na zwolnienia.

Idę o zakład, że będą to urzędnicy, samorządowcy, policjanci, nauczyciele, … i generalnie wszyscy z sektora publicznego.

Najmniej na tej liście będzie przedsiębiorców.

Ach! Zapomniałemm, że przecież ich wypłaty są z podatków przedsiębiorców czyli podwyższanie im, to jak podwyższanie przedsiębiorcom.

To może tym co najczęściej korzystają ze zwolnień po prostu obniżyć pensje, dodatki, … itd.

Tak, to co napiszę jest „brutalne”, ale jestem za tym, aby „wyłączyć wtyczkę na pewien czas” i zobaczyć kto przetrwa a kto nie. Kto jest komu potrzebny a kto nie.
Kilka miesięcy III światowej i kolejne miesiące i lata wychodzenia z tego.

Wszyscy dowiedzą się co potrafią, co są warci, komu są tak naprawdę potrzebni, dowiedzą się czy są tacy dobrze jak o sobie myślą, bo na Owsiaka dawali i płakali przed telewizorem bo inżynierowie zmoczyli ubrania na granicy.

Przyda się nam wszystkim takie przebudzenie.

Znów ludziom zacznie smakować „byle co”, podane „byle jak”, … byle aby było.
Znów przypomną sobie, że można coś naprawić, że wystarczy aby było ciepło i nie trzeba czuwać przez całą noc czy ktoś ci do domu nie wpadnie z widłami.
Znów przypomną sobie, że zdrowe własne dziecko jest lepsze niż samochód do którego zabraknie paliwa na stacji.

ZUS?
To zwykła piramida mająca swoje działanie w tym, że uzbojone w prawo i karabiny i więzienia służby (pozostałe) wyciągną ci z gardła ten haracz.

Ta piramida już nie finansuje się. Pomimo tak wysokich składek nie starcza wypłat dla 1/3 korzystających z nich. Dosypuje się z innych miejsc (to w zasadzie kreatywna księgowość, aby ludzi nie straszyć), aby to dalej „żyło”.
Dlaczego dosypuje się emerytom czasem więcej a czasem mniej?
Emeryci biorą pożyczki, kredyty, spłacają za siebie i swoje dzieci i wnuki różne zobowiązania. Kiedy zaczynają być problemy, to banki idą do rządu i mówią – HALO! trzeba im dosypać aby pospłacali się.
Nie wiedzieliście o tym?
Emerytury to również narzędzie w rękach polityków do regulacji sektorów w gospodarce.
Tym zabierzemy niby na ZUS, ale kasa popłynie w inne miejsce i tak ostatecznie.

TO WSZTSKO SIĘ WALI
i dlatego mówi się cały czas o ograniczaniu wolności (od 2020) o drastycznych regulacjach X czy Y
o wycofywaniu gotówki i O WOJNIE

Nie ma takiej matematyki, aby jeden dorosły mógł utrzymać innego dorosłego starego człowieka w jego mieszkaniu i leczyć go a do tego sam miał własne dzieci.

A demografia do tego zmierza.

TA KREATYWNA KSIĘGOWOŚĆ WALI SIĘ NA NASZYCH OCZACH

Gospodarka oparta na FIKCJI I KREATYWNEJ KSIĘGOWOŚCI dobiega końca.

Że AI i roboty? Spoko! ale jak one będą to po co komu GIGANTYCZNA ILOŚĆ STARYCH LUDZI?

Niewielka liczba „szlachty” będzie cieszyć się pięknem przyrody i luskusem bez roszczeniowych ludzi.

Tak trudno to zrozumieć?

No trzeba się poświęcić dla planety i bliźniego. Coś komuś to przypomina?

https://www.pit.pl/aktualnosci/zus-i-skladka-zdrowotna-wzrosna-w-2026-roku-przedsiebiorcy-obawiaja-sie-wiekszych-kosztow-1011459

Autor: Diario