Kable za 130 tys. zł – 7,5 roku więzienia
Taka ciekawostka. Mężczyźnie, który odcinał kable od ładowarek samochodów elektrycznych (powodując straty na około 130 tys. zł), grozi aż 7,5 roku więzienia.
Podpalenia hal i milionowe straty – wyroki znacznie niższe
Tymczasem Ukraińcy, którzy podpalali hale w całej Europie, w tym m.in. słynną halę na ul. Marywilskiej w Warszawie, usłyszeli następujące (nieprawomocne) wyroki:
-
Pavlo T. – 5,5 roku więzienia,
-
Serhii R. – 2,5 roku więzienia,
-
Vladyslav Y. – 1 rok i 4 miesiące więzienia.
Warto przypomnieć, że podpalacze działali w zorganizowanej grupie przestępczej, na rzecz rosyjskiego wywiadu, a ich czyny miały charakter terrorystyczny.
Gdzie tu sprawiedliwość?
Najwyższy wyrok to 5,5 roku, co w praktyce oznacza, że skazany może wyjść z więzienia po około 2,5 roku.
Jaką więc funkcję odstraszającą mają takie wyroki? Czy państwo polskie nie wysyła przypadkiem sygnału:
„Przyjeżdżajcie, podpalajcie, ile chcecie – w najgorszym wypadku dostaniecie pięcioletnie wczasy”?
Gigantyczne straty
Tylko w przypadku hali na Marywilskiej straty sięgają 135 milionów złotych, a wartość zniszczonego towaru i wyposażenia to kolejne 300–500 milionów złotych.
I jeszcze jedna kwestia…
Sprawcami są obywatele Ukrainy. Dzięki temu, że odbywają kary w polskich więzieniach, nie trafią na front wojny.
Pytania na koniec
Dlaczego osoby odpowiedzialne za czyny o charakterze terrorystycznym dostały tak rażąco niskie wyroki? Nikogo to nie dziwi?
Zamach na „elektryka” to zamach na UE. ;) To przestępstwo europejskie. :) ;)