O zjawisku jak w tytule w sam raz przed wyborami, niezależnie od tego, czy ktoś zagłosuje na PiS, czy podejmie inną decyzję wśród opcji branych pod uwagę po naszej stronie.
Na początek wyjaśnienie, czym jest ów syndrom?
Kiedyś Rafał Ziemkiewicz wytłumaczył to młodszym czytelnikom, mianowicie jest to jakbyśmy dziś powiedzieli forma hejtu wywodząca się z czasu strajków Solidarności. W tamtym czasie głównie telewizja emitowała takie propagandówki, których bohaterami byli ludzie piętnujący strajki i bardzo często były to kobiety stanowiące załogi różnych zakładów, w tym właśnie włókniarki i osoby te wyrażały swoje oburzenie, że jak to tak, że warchoły i szumowiny protestują, gdy władza tak się stara i robi, co może.
Dziś nie ma włókniarek, ale współcześnie można było to regularnie widzieć po stronie salonu III RP w związku z sejmowym protestem niepełnosprawnych i ich rodzin w 2014 i potem jako kontynuację podczas protestu w 2018. Akurat tak się składa, że doskonale pamiętam, jaki hejt wylewał się nie tylko do protestujących za poprzedniej opcji, ale w ogóle do tej grupy Polaków, bo siłą rzeczy to śledziłem. Aby opisać, jak to dokładnie było z tym hejtem musiałby powstać osobny artykuł, ja w tym miejscu skupię się na innych sprawach z tym związanych inaczej rozłożę akcenty.
Warto jednak wspomnieć o tym, jaka zmiana nastąpiła w trakcie protestu 2018, mianowicie ci, którzy 4 lata wcześniej tak bardzo zapluwali się mówiąc m.in., że warchoły zieloną wyspę nam zatopią taki komentarz zapadł mi w pamięć wtedy zmienili swoją optykę o 180 stopni, że zły PiS nie wspiera niepełnosprawnych i takim zestawem obowiązkowym po tamtej stronie było automatycznie, że właśnie zły PiS i zły Kościół. Było tego pełno i aby natknąć się na coś takiego wcale nie trzeba było się trudzić.
Czy warto o tym mówić, skoro Platforma nie rządzi już 8 lat i to w ogóle była inna rzeczywistość, bo długo przed koronapierdolcem i tak dalej i tym podobne. Otóż warto, bo tu nie tylko chodzi o PO, ani nawet o PiS jako taki, ale o całokształt, czyli by znać prawdę. Także o to, że dziś uprawnieni do głosowania są ci, którzy wtedy byli zbyt młodzi, by zawsze to wszystko prawidłowo rozumieć.
Warto także przywołać nawet rządy SLD nie tyle w bezpośrednim odniesieniu do omawianego syndromu, lecz z tego względu, że wszyscy po tamtej stronie kreują się na tych, którym tak bardzo zależy na dobru niepełnosprawnych, a rzeczywistość tamtego czasu nie była łatwa, co krótko zilustruję na pewnym przykładzie.
Pisząc rok temu o przesłankach za i przeciw bojkotowi wyborów zwróciłem uwagę, co zresztą zawsze czynię, że PiS nikomu nie zrobił łaski i że wszystko, co zostało zrobione powinno było być uczynione dawno temu i ponad podziałami, a tym razem odniosę się do pewnego pojawiającego się w naszym kraju stwierdzenia.
O ile prawdą jest, że PiS nie miał wyjścia i nie mógł uciekać od tych spraw, bo dał różnym grupom lub załatwił sprawy dotyczące różnych grup, tak nie jest prawdą, że przyczynił się do tego sejmowy protest 2018. Nie jest tak choćby dlatego, że część aktów prawnych z różnych obszarów została uchwalona i weszła w życie choćby we wcześniejszych miesiącach, a nie w okresie trwania protestu.
Wreszcie odniesienie do SLD.
Otóż w okresie tamtych rządów miało miejsce wydarzenie, jakim był plan Hausnera, który mocno uderzył w bardzo wiele rodzin z osobami niepełnosprawnymi i dopiero obecny PiS uzdrowił sytuację w tym względzie.
Polska zasługuje na coś lepszego po prawej stronie najpierw jako konstruktywną opozycję, a w dalszej kolejności siłę zdolną do rządzenia, w każdym razie obecnie gdy krytyka PiS-u nie jest właściwa nie wolno milczeć.
Zostaw komentarz