Widzę pewny problem w tym jak toczy się w tym kraju dyskusja odnośnie zakupów sprzętu dla Wojska Polskiego. Z jednej strony komunikacja MONu odnośnie tego co robimy i po co w tej dziedzinie jest nijaka. Po prostu nie mamy jasno przedstawionej wizji tego jak budujemy swoją armię. Z drugiej strony opinia publiczna i dyskusja w społeczeństwie w dużej mierze toczy się pod wpływem całej kohorty youtubowych ekspertów od sprzetu pancernego i nie tylko, którzy dalej … nawet po roku wojny na Ukrainie omawiają rzeczy abstrakcyjne. Porównując dane statystyczne, który czołg ma lepsze w teorii osiągni. Liczą mm pancerza. Tak jak gdybyśmy szykowali zagrać w partię WoT, a nie do wojny z jedynym w zasadzie realnym potencjalnym przeciwnikiem dla tej armii. To zupełnie jest bez sensu. To jest oderwane od rzeczywistości wojny w sposób maksymalny.
Bo praktyka wojny pokazuje, że liczy się dobry bilans koszt – efekt. Nie potrzeba najlepszego sprzętu, potrzeba dobrego sprzętu w dużej liczbie. Liczy się logistyka, łączność, rozpoznanie, jakość dowodzenia, wyszkolenie załóg. Dla samego sprzętu przede wszystkim ZDOLNOŚĆ UTRZYMAĆ W LINII flotę BWPów i czołgów. Dostęp do części zamiennych. Możliwość łatwego serwisowania sprzętu na miejscu. Dostęp do amunicji. Rezerwa tych części i amunicji. Wsparcie techniczne. W wojnie z takim przeciwnikiem to waży nieporównywalnie więcej niż nieco lepszy pancerz czy obecność u czołga systemu aktywnej ochrony. Ale to są nudy, które nie omawiamy. Natomiast myśmy się cieszymy, że kupujemy coś najlepsze, najdroższe i najnowocześniejsze. Albo wymagamy tego naj naj jeżeli widzimy, że rząd kupuje co innego niż nam się podoba, bo tam osiągi lepsze.
______________________________________________________________
Dla tych z was, kto byłby chętny wesprzeć moją niezależną publicystykę , linki:
Patronite.pl: https://patronite.pl/Frontiersman
buycoffee: https://buycoffee.to/frontiersman
Zostaw komentarz