AfD nie jest partią z mojej bajki, ale sytuacja w Niemczech pokazuje jak na dłoni, że tzw. „liberalna” demokracja oznacza w praktyce „lewicową” demokrację a kiedy tylko rośnie siła partii prawicowych, system państwa „liberalnego” jest gotowy uciec się do rozwiązań siłowych, aby tylko nie dopuścić do zmiany tego status-quo.
To nie jest żadna demokracja! To jest narzucona formuła lewackich rozwiązań, która jest bezalternatywna i w tej sytuacji może również być zmieniona tylko siłą.
Taki stan rzeczy będzie prowadził do dalszej radykalizacji i polaryzacji, co oczywiście skończy się jakąś tragedią.
Zostaw komentarz