Generalnie nie byłoby problemu, gdyby nie ten krnąbrny Naród. Rafau jako prezydent podpisał by każdą ustawę, w tym tą dotyczącą powołania Trybunału Konstytucyjnego, bowiem ten „pisowski” nie istnieje wedle liberałów.
Jedną z pierwszych uchwał Sejmu RP opanowanego przez kompromitację 13 grudnia była ta z 6 marca 2024 r. w sprawie usunięcia skutków kryzysu konstytucyjnego lat 2015–2023 w kontekście działalności Trybunału Konstytucyjnego.
Sejm Rzeczypospolitej Polskiej, działając w celu usunięcia skutków kryzysu konstytucyjnego oraz przywrócenia zgodności działalności Trybunału Konstytucyjnego z wymaganiami art. 7 i art. 194 ust. 1 Konstytucji Rzeczypospolitej Polskiej oraz art. 6 ust. 1 Konwencji o Ochronie Praw Człowieka i Podstawowych Wolności (Dz. U. z 1993 r. Nr 61, poz. 284), wykonując wyroki Trybunału Konstytucyjnego z dnia 3 grudnia 2015 r. w sprawie o sygn. K 34/15 (Dz. U. poz. 2129) i z dnia 9 grudnia 2015 r. w sprawie o sygn. K 35/15 (Dz. U. poz. 2147), jak również wyroki Europejskiego Trybunału Praw Człowieka z dnia 7 maja 2021 r. w sprawie Xero Flor przeciwko Polsce (skarga nr 4907/18) i z dnia 14 grudnia 2023 r. w sprawie M.L. przeciwko Polsce (skarga nr 40119/21) (…).
(…)
… Sejm Rzeczypospolitej Polskiej uznaje, że Mariusz Muszyński, Justyn Piskorski i Jarosław Wyrembak nie są sędziami Trybunału Konstytucyjnego.(…)
W ocenie Sejmu Rzeczypospolitej Polskiej stan niezdolności obecnie funkcjonującego organu do wykonywania zadań Trybunału Konstytucyjnego określonych w art. 188 i art. 189 Konstytucji Rzeczypospolitej Polskiej wymaga ponownej kreacji sądu konstytucyjnego, zgodnie z konstytucyjnymi zasadami oraz przy uwzględnieniu głosu wszystkich sił politycznych szanujących porządek konstytucyjny. Sędziowie odnowionego Trybunału Konstytucyjnego powinni być wybrani z udziałem głosu ugrupowań opozycyjnych. Ustalanie składu osobowego powinno być rozłożone w czasie, tak aby potwierdzić wolę kreacji tego organu w sposób wolny od perspektywy bieżącej kadencji Sejmu Rzeczypospolitej Polskiej i Senatu Rzeczypospolitej Polskiej.
Ponowna kreacja TK marzyła się POsłom…
Za tym przyszły konkretne działania, czyli odcięcie sędziów TK od pieniędzy oraz odmowa publikowania wyroków Trybunału.
To oczywiście miał być stan przejściowy – do końca kadencji Andrzeja Dudy. Trzaskowski bowiem miał klepać wszystko, co tylko kompromitacji 13 grudnia (czyt. Tusk) przyjdzie do głowy. Niestety, Trzaskowski okazał się być prezydentem dwugodzinnym jedynie… 😉
Tusk zamiast spodziewanego długopisu stanął wobec nie bojącego się konfrontacji dr Karola Nawrockiego.
Plany poszły się *****.
Próba uniemożliwienia dr Nawrockiemu objęcia urzędu spełzła na niczym (Hołownia przestraszył się konsekwencji, ale… chwała mu za to), uruchomiono więc Giertycha i jego trolli.
I wtedy nagle okazało się, że w Państwie opanowanym przez kompromitację 13 grudnia tak naprawdę rządy sprawuje… PiS.
I dlatego doszło do fałszerstw, osobliwie w komisjach opanowanych przez… rządzącą kompromitację. Bo przecież Polacy chcieli Rafaua. 😊
Rzecz jasna nic z takiej intrygi nie wyszło.
Co więcej, Giertych najwyraźniej zbyt mocno obrósł w piórka, więc zaczęło się wyciąganie jego brudów.
I to nie przez media związane z Sakiewiczem, ale przez jak najbardziej protuskowe wp.pl.
O tym jednak innym razem.
Wróćmy zatem do TK.
Fiasko poniesione w „operacji Prezydent” zmusiło Donalda Tuska do zwrócenia uwagi na TK.
I nagle… Hosanna! TK jest cacy, a Sejm opanowany przez kompromitację 13 grudnia spiął się i zaczął uzupełniać braki.
13 marca 2026 podczas posiedzenia Sejmu XI kadencji doszło do małego obejścia prawa. Prawdopodobnie mimowolnego, niemniej znaczącego jeśli na poważnie weźmie się cytowaną już uchwałę Sejmu z 6 marca 2024 roku.
Feldmarszałek rotacyjny Czarzasty:
W związku z sześcioma wakatami na stanowiskach sędziów Trybunału Konstytucyjnego na podstawie art. 194 ust. 1 Konstytucji Rzeczypospolitej Polskiej oraz art. 2 ust. 2 ustawy o statusie sędziów Trybunału Konstytucyjnego, a także art. 30 ust. 1 w związku z art. 26 ust. 1 regulaminu Sejmu uprawnione podmioty zgłosiły kandydatury: pani Magdaleny Bentkowskiej, pana Marcina Dziurdy, pani Anny Korwin-Piotrowskiej, pana Artura Kotowskiego, pana Krystiana Markiewicza, pana Michała Skwarzyńskiego, pana Dariusza Szostka oraz pana Macieja Taborowskiego.
Proszę zwrócić uwagę, że w tak ustawionym głosowaniu brak jest wskazania indywidualnego, za którego sędziego TK ma wejść zgłoszony kandydat.
Ale, ale… Wszak te wakaty zostały po neosędziach, którym uchwała Sejmu z 6 marca 2024 r. odmawiała statusu sędziego TK. Konkretnie Mariuszowi Muszyńskiemu kadencja skończyła się w grudniu 2024 r.
Zwróćcie uwagę, że według mętnej logiki kompromitacji 13 grudnia status neosędziego jest… dziedziczny. Tak właśnie jest w przypadku STK Jarosława Wyrembaka, który został wybrany do TK w styczniu 2018 roku na miejsce zmarłego sędziego Henryka Ciocha, zwanego wówczas neosędzią.
Pytanie zatem, kto z tej słynnej coraz bardziej „szóstki” został wybrany na miejsce neosędziego Mariusza Muszyńskiego i odziedziczył ten epitet? 😉
Zwróćcie jeszcze uwagę na kolejny passus feldmarszałka rotacyjnego. Otóż Czarzasty powołuje się na ustawę o statusie sędziów TK.
Zatem wedle niego jest ona obowiązująca.
Sięgnijmy więc do art. 4 wspomnianej ustawy.
- Osoba wybrana na stanowisko sędziego Trybunału składa wobec Prezydenta Rzeczypospolitej Polskiej ślubowanie następującej treści: ,,Ślubuję uroczyście przy wykonywaniu powierzonych mi obowiązków sędziego Trybunału Konstytucyjnego służyć wiernie Narodowi, stać na straży Konstytucji, a powierzone mi obowiązki wypełniać bezstronnie i z najwyższą starannością.”. Ślubowanie może być złożone z dodaniem zdania ,,Tak mi dopomóż Bóg.”.
- Odmowa złożenia ślubowania jest równoznaczna ze zrzeczeniem się stanowiska sędziego Trybunału.
Opowieści różnej maści domorosłych znaffcuf prawa oraz języka polskiego mające wytworzyć u odbiorcy wrażenie, że słowo „wobec” ma nieskończony wręcz szereg desygnatów można potłuc o przysłowiowy kant.
Zgodnie ze Słownikiem Poprawnej Polszczyzny PWN:
- «przyimek przyłączający nazwę osoby, instytucji lub organizacji, do której odnosi się charakteryzowana w zdaniu postawa lub czynność, np. Wobec handlarzy narkotyków stosowano surowe kary.»
- «przyimek przyłączający charakterystykę okoliczności, zwykle niekorzystnych, które pociągnęły za sobą konsekwencje przedstawione w zdaniu, np. Wobec zagrożenia lawinowego zrezygnowali ze wspinaczki.»
- «przyimek wprowadzający podstawę porównania charakteryzowanego w zdaniu zjawiska lub przedmiotu, np. Wysiłek był niewielki wobec oczekiwanych rezultatów.»
- «przyimek wraz z rzeczownikiem nazywającym osobę komunikujący o obecności danej osoby w czasie danego zdarzenia, np. Przeprosiła nauczyciela wobec całej klasy.»
Wobec Prezydenta oznacza, że w Jego obecności. Tymczasem feldmarszałek rotacyjny Czarzasty postanowił zabawić się w Prezydenta i urządził kabaretowe przedstawienie.
Brak obecności Tuska przy tym kiepskim wodewilu nie oznacza co prawda, że odbył się bez jego zgody czy nawet wiedzy, ale pewnie w niedalekiej przyszłości winien tej hucpie będzie tylko Czarzasty.
To zresztą norma u Tuska.
Ongiś za podwyższenie wieku emerytalnego miał odpowiadać Komiśniak-Kamysz. Teraz za Safe on że pospołu z Domańskim, upoważnieni zaś przez… Szłapkę! 😉
To już zupełny dom wariatów.
Tusk wyżywa się w mediach społecznościowych, ale naprawdę ważne sprawy ceduje na innych.
Do tego doszedł jeszcze Czarzasty ze swoim monstrualnym ego.
Cyrk z zaprzysiężeniem sędziów TK wobec Prezydenta, którego nie było to niewątpliwie scena, której nawet Bareja by nie wymyślił.
Ale patrząc na to przez optykę Czarzastego…
Przenieśmy się w czasie do 1915 roku i wagonu aresztanckiego, w którym pod strażą jakiegoś frajtra c. i k. austrowęgierskiej armii podróżuje na front niejaki Józef Szwejk wraz z jednorocznym ochotnikiem Markiem. Szwejk:
— Panie frajter, gdy spoglądam na pana, to zawsze przypominam sobie tego frajtra Bozbę, który służył sobie, onego czasu w Trydencie. Gdy mianowano go frajtrem, zaczął raptem tyć i pęcznieć. Twarz mu nabrzmiała, a brzuch tak napęczniał, że już nazajutrz po mianowaniu nie mógł się zmieścić w skarbowych spodniach. Ale najgorsze było to, że zaczął jednocześnie rosnąć. Więc go wsadzono do lazaretu, a doktor pułkowy powiedział, że takie rzeczy dzieją się ze wszystkimi frajtrami, bo każdy z nich po mianowaniu zaczyna pęcznieć. Zrazu nadmą się mocno, ale niektórzy wracają rychło do zdrowia. Lecz z tym frajtrem Bozbą, to był przypadek zgoła osobliwy i ciężki; omalże nie pękł, bo nadymanie rzuciło mu się od gwiazdek na pępek. Żeby go uratować, trzeba było odpruć mu te gwiazdki, i mój frajter znowuż spłaszczył się.
Bądźmy ludźmi i uratujmy Włodka Czarzastego w następnych wyborach. Kiedy znajdzie się poza Sejmem jest szansa, że zacznie normalnieć. 😉
11.04 2026
Ps. Swoją drogą wpadka goni wpadkę. Jedna z osób sędziowskich wybranych głosami kompromitacji 13 grudnia nie powinna nigdy zostać sędzią. Jest bowiem prowadzone wobec niej postępowanie, w którym zarzuca się jej mobbing. Trudo więc stwierdzić, że jest nieskazitelnego charakteru, co ponoć stanowi wymóg wobec każdego sędziego.
il. AI
Zostaw komentarz