Premier Tusk we Lwowie ani razu nie powiedział o ukraińskim ludobójstwie. Nie upomniał się o ekshumację. Ludobójstwo nazwał „tragedią wołyńską”. A o tych, którzy wspominają tę „tragedię” wyraził się następująco: „Niech do piekła pójdą ci, którzy…. wyciągają historię”.
Oto jakiego mamy premiera.
Nie broni polskiej tożsamości. Nie broni prawa do pochówku! Nie broni polskiej godności. Strachliwie poddaje się ukraińskiej dyktaturze, uciekając przed prawdą.
Co tam dla niego 200 tyś. pomordowanych polskich ofiar?! A Ukraińcy żądają odbudowy banderowskich pomników w Polsce.
Zgroza!
Autor: Stanisław Srokowski
Polski pisarz, poeta, prozaik, dramaturg, krytyk literacki, tłumacz, nauczyciel akademicki i publicysta. Więcej na stronie autorskiej: www.srokowski.art.pl
Zostaw komentarz