Śledztwo wykazało, że ks. Blachnicki został otruty. Wiele wskazuje że zabiło go małżeństwo, Jolanta i Andrzej Gontarczykowie, TW Panna i TW Yon. Obecnie Jolanta Gontarczyk po swoim ojcu volksdeutschu nazywa się Lange.
Jeszcze niedawno samorząd Rafała Trzaskowskiego hojną ręką sypał nasze pieniądze (prawie 2 mln zł) jej stowarzyszeniu Pro Humanum, które działa na rzecz walki z dyskryminacją i wykluczeniem rasowym, czy ze względu na orientację seksualną.
Powiem tak, będzie się działo.
#Trzaskowski, #PlatformaObywatelska, #Blachnicki #Gontarczyk, #ProHumanum, #LGBT.
Jolanta Gontarczyk vel Lange, agentka SB podejrzewana o udział w zabójstwie ks. Franciszka Blachnickiego uciekła z Polski do Nowej Zelandii. Wyjechała po kilku m-cach od ogłoszenia przez Prezesa IPN Karola Nawrockiego informacji o otruciu księdza przez SB i po odnalezieniu i przesłuchaniu świadka, który widział naocznie jak w dniu śmierci kapłana podała mu do picia miksturę przez siebie sporządzoną.
Ks. Blachnicki został otruty 27.02.1987 r. w Carlsbergu. Tuż przed śmiercią rozmawiał z małżeństwem Gontarczyków – najbliższymi współpracownikami. W rzeczywistości byli agentami SB: Andrzej, ps. „Yon”, Jolanta, ps. „Panna.
W tym samym roku Jolanta Gontarczyk zmieniła nazwisko na Lange. Zaangażowała się w ruch proaborcyjny i ideologię LGBT+. Jej fundacja, działająca na rzecz LGBTQ, otrzymała od Rafała Trzaskowskiego 2 mln zł. Nadal jest pod ochroną komunistycznych służb.
Wszystko wskazuje na to, że współuczestniczyła w zamordowaniu ks. Blachnickiego, uciekła by uniknąć odpowiedzialności karnej. Polska powinno złożyć wniosek o ekstradycję!


Zostaw komentarz