Szczepionki to jedno z największych odkryć medycyny. Dzięki nim na przestrzeni lat udało się uchronić przed śmiercią wiele ludzkich istnień. Mimo to, wciąż wokół szczepionek krąży wiele mitów. Szczepionki pozwalają zdobyć odporność w sposób kontrolowany. Przez lata wokół nich narosło wiele mitów. Wydaje się nawet, że teraz, w czasie pandemii koronawirusa, ruch antyszczepionkowy jest jeszcze silniejszy, a w sieci krąży mnóstwo nieprawdziwych informacji.
Jednym z największych problemów towarzyszących wciąż trwającej pandemii jest ogromna ilość sprzecznych informacji. Nierzadko są to tzw. fake news, których autorzy mają na celu tworzenie podziałów w społeczeństwie. Wygląda na to, że antyszczepionkowcy opierają się na spiskach tworzonych przez bardzo wąską grupę ludzi. Ludzi nie posiadającej określonej wiedzy merytorycznej i fachowej na temat który się wypowiadają głównie w mediach. Antyszczepionkowcy prężnie działają na Twitterze, Facebooku, YouTube czy Instagramie.
Antyszczepionkowcy – potoczne określenie osób podważających sens i skuteczność szczepień. W krajach, gdzie istnieje obowiązek szczepień, opowiadają się za jego ograniczeniem lub zniesieniem. W kontrowersji szczepionkowej opowiadają się po stronie głoszącej, że szczepionki są szkodliwe dla zdrowia (https://pl.wikipedia.org/wiki/Antyszczepionkowcy)
Naukowcy przeanalizowali argumenty, którymi posługują się przeciwnicy szczepień. Dominują teorie spiskowe.
„Firmy trują ludzi, żeby później sprzedawać im leki”, „Takie działanie jest częścią planu na depopulację” – m.in. takie argumenty przedstawiają antyszczepionkowcy. Studenci medycyny przeanalizowali ich 18 tys. wpisów w mediach społecznościowych. Okazało się, że niemal 30 proc. zajmują sensacyjne i spiskowe teorie. Dopiero na trzecim miejscu pojawia się kwestia bezpieczeństwa i skuteczności szczepień (14,2 proc.).
Studenci z Gdańskiego Uniwersytetu Medycznego wzięli pod lupę wpisy na stronie STOP NOP, czyli organizacji walczącej o zniesienie obowiązku szczepień. Z 18 tys. tylko tysiąc było pozytywnych. Autorzy badania wzorowali się przy tym na amerykańskich analizach, ale dostosowując je do polskiej specyfiki. Okazało się, że w Polsce królują wspomniane teorie spiskowe i dezinformacja. – Chodzi o wpisy, w których autorzy powołują się na jakieś badania, bez wartości naukowej, czy na pseudoautorytety. Albo – co jest jeszcze gorsze – na renomowane badania, które źle interpretują. Koronnym dowodem bywa np. to, że szczepienia wywołują autyzm, co zostało obalone naukowo – opowiada Krzysztof Klimiuk, współautor badania.(https://zdrowie.dziennik.pl/aktualnosci/artykuly/615193,antyszczepionkowcy-argumenty-teorie-spiskowe.html)
Wielu lekarzy, polityków i ekonomistów jest zdania, że osoby nie chcące się szczepić ( bo tak chcą) przeciw grożnej i zakażnej chorobie Covid19 w momencie gdy zostaną zarażeni, to z własnej kieszeni powinny pokrywać koszta leczenia i rehabilitacji.
Brawo za takie inicjatywy. Głupcy niech płacą za własną bezmyślność.
Zostaw komentarz