31 maja 2025 roku w Braniewie na placu przy bazylice św. Katarzyny Aleksandryjskiej odbyły się uroczystości beatyfikacyjne piętnastu zakonnic – warmińskich męczennic ze Zgromadzenia Sióstr Świętej Katarzyny, które poniosły śmierć z rąk żołnierzy radzieckich od stycznia do listopada 1945 r..
Zakonnice ginęły po kolei – w ciągu kilku miesięcy 1945 roku. Zginęły dlatego, że do końca pozostały z dziećmi – sierotami, z pacjentami w szpitalu, z osobami starszymi, które nie miały rodzin ani opieki. Z tymi wszystkimi, którzy nie byli w stanie się bronić ani uciekać przed Armią Czerwoną, która brutalnie wkroczyła wtedy na Ziemię Warmińską. Te piętnaście Błogosławionych – to siostry ze Zgromadzenia Sióstr św. Katarzyny, ktore pochodzily z Warmii, Powiśla i Pomorza. W zakonie pracowały głównie jako pielęgniarki, ale również jako nauczycielki, wychowawczynie, zakrystianki albo w administracji. Stały się ofiarami wkraczającej w 1945 r. na ziemie polskie Armii Czerwonej. Zginęły na terenach Warmii i ZSRR. Pomimo, że miały szansę na ucieczkę, zdecydowały się zostać wraz z ludźmi, których miały pod swoją opieką: dziećmi, chorymi i tymi, którzy nie zdążyli wyjechać. Padły one ofiarą okrutnej nienawiści do Kościoła, do wartości chrześcijańskich, osób duchownych i konsekrowanych, którą na swych sztandarach niósł komunizm . Okrucieństwo zbrodniarzy, żołnierzy Armiii Czerwonej przekraczało wszelkie granicie, nie miało hamułców w deptaniu godności ludzkiej i nie miało szacunku ani dla godności tych kobiet, ani dla ich stanu życia osób konsekrowanych. Były one przez czerwonoarmistów bite, torturowane – na przykład w szpitalnej piwnicy, gdzie szukały schronienia wraz ze swymi podopiecznymi. Te, które zostały wtedy z pacjentami, były przez sowieckich żołdaków wielokrotnie wykorzystywane, gwałcone, maltretowane, wleczone po ulicy miasta przywiązane łańcuchem do samochodów. Niektóre więziono, a potem zesłano w głąb ZSRR. Pracowały w łagrach, zmarły z wycieńczenia.
Beatyfikacja siostry Krzysztofy Klomfass i czternastu towarzyszek ze Zgromadzenia sióstr Katarzynek, w wieku od 14 do 64 lat, które zginęły bestialsko z rąk żołnierzy Armii Czerwonej, .wybierając wierność Ewangelii i oddały życie za wiarę, w obronie czystości i w obronie bliźnich – oznacza dla KościoŁa w Polsce uznanie ich za wzór do naśladowania i potwierdzenie ich męczeńskiej śmierci.
I oto – w ciągu zaledwie ośmiu ostatnich dni maja bieżącego roku – Polska, nasz polski Kościół wzbogacił się w sumie o szesnaścioro nowych błogosławionych, bo oprócz tych 15 wyżej wymienionych sióstr – 24 maja w Poznaniu odbyła się też beatyfikacja ks. Stanisława Streicha, który został bestialsko zamordowany przez tych samych oprawców, komunistycznych najeźdzców, dziczy z sowieckiej Moskwy. Ten poczet błogosławionych na polskiej ziemi nie jest jeszcze zamknięty, bo region warmiński oczekuje na jeszcze jedną beatyfikację – Sługi Bożej s. Barbary Samulowskiej, wizjonerki z Gietrzwałdu. O tym – też będzie mowa w naszym medium.
Uroczystość beatyfikacji tych piętnastu zakonnic klasztoru, której przewodniczył kard. Marcello Semeraro, prefekt Dykasterii Spraw Kanonizacyjnych – rozpoczęła się 31 maja br. mszą świętą, koncelebrowaną przez licznie zgromadzonych biskupów i kapłanów na czele z gospodarzem miejsca, metropolitą warmińskim abp. Józefem Górzyńskim i metropolitą białostockim abp Józefem Guzdkiem. Uczestniczyli także kardynałowie Stanisław Dziwisz oraz Kazimierz Nycz, a także wielu biskupów i duchowieństwo na czele z przewodniczącym Konferencji Episkopatu Polski abp. Tadeuszem Wojdą. Obecni byli również biskupi z Litwy oraz duchowni z Niemiec.
We mszy św. uczestniczyli też członkowie dalszej rodziny dwóch nowych błogosławionych – s. Krzysztofy Klomfass i s. Sekundiny Rautenberg oraz siostry katarzynki z Polski, Brazylii, Kolumbii, Włoch, Danii i Niemiec z matką generalną. W uroczystościach beatyfikacyjnych wzięli udział Ambasador RP przy Stolicy Apostolskiej Adam Kwiatkowski, przedstawiciele władz oraz licznie zgormadzeni wierni z kraju i zagranicy. Obecni byli także żołnierze Wojska Polskiego, w tym Wojsk Obrony Terytorialnej, funkcjonariusze Straży Granicznej i Policji. W organizację wydarzenia i zapewnienie bezpieczeństwa zaangażowani byli m.in. żołnierze 4 Warmińsko-Mazurskiej Brygady Obrony Terytorialnej i uczniowie klasy mundurowej Zespołu Szkół Budowlanych w Braniewie.
Metropolita warmiński abp Józef Górzyński wypowiedział oficjalną prośbę o włączenie Sióstr Katarzynek do grona błogosławionych. A oto ich nazwiska: s. Maria Krzysztofa Klomfass, s. Maria Liberia Domnick, s. Maria Maurycja Margenfeld, s. Maria Leonis Müller, s. Maria Tiburtia Mischke, s. Maria Sekundina Rautenberg, s. Maria Adelgard Bönigk, s. Maria Aniceta Skibowska, s. Maria Gebharda Schröter, s. Maria Sabinella Angrick, s. Maria Bona Pestka, s. Maria Gunhilda Steffen, s. Maria Rolanda Abraham, s. Maria Caritina Fahl i s. Maria Xaveria Rohwedder . Kardynał Marcello Semeraro wygłosił formułę beatyfikacyjną. Życiorysy błogosławionych odczytała s. Łucja Jaworska CSC, postulatorka procesu beatyfikacyjnego..
Historia tych zakonnic wzbudziła w uczestnikach zebrania silne emocje, zwłaszcza ze względu na dwa szczególne elementy. Pierwszym jest okrucieństwo żołnierzy Armii Czerwonej, okrucieństwo, które zdawało się przekraczać wszelkie granice, nie miało skrupułów w deptaniu godności. Drugim elementem jest hart ducha i wytrwałość tych zakonnic, które potrafiły przeciwstawić się brutalnej nienawiści – można powiedzieć „mocą swojej słabości”
Prefekt Dykasterii Spraw Kanonizacyjnych podkreslił „ siostra Krzysztofa Klomfass i jej 14 towarzyszek ofiarują nam dzisiaj szczególną lekcję: odporność na kulturę nienawiści i podziałów, tak powszechną w dzisiejszym społeczeństwie. Są one bowiem przekonującymi świadkami obecności Boga w historii, w obliczu tych, którzy negując Boga oraz Jego słowo prawdy i życia, depczą ludzką godność. Dziś, podczas tej uroczystości beatyfikacyjnej, nie przywołujemy ich historii po to, aby się mścić lub domagać się zadośćuczynienia na bazie ludzkiej sprawiedliwości, ale by otrzymać od nich to, co jest w nich najcenniejsze: przebaczenie, miłosierdzie i miłość każdego człowieka.
Prezydent Polski Andrzej Duda wystosowal list do zgromadzonych, przeczytany przez jego doradcę, w którym wypowiedział bardzo cenne słowa: „Uroczystość beatyfikacyjna jest wielkim wydarzeniem religijnym o ogromnym znaczeniu duchowym dla wspólnoty katolickiej w Polsce, a także na całym świecie”. „Jednocześnie jest to też akt o wymowie uniwersalnej i poruszający symbol dla każdego człowieka, który pragnie, aby dobro zwyciężało nad złem. Dzisiaj z Braniewa płynie przesłanie do całej ludzkości, że niezłomna miłość bliźniego potężniejsza jest niż brutalna przemoc i zadawana z nienawiści śmierć”
Trzeba też nadmienić, że również papież Leon XIV podczas sprawowanej w tamtym dniu w watykańskiej Bazylice mszy świętej, poświęconej rodzinie, małżeństwom, ludziom starszym i cierpiącym – poinformował zgromadzonych na Placu św.Piotra o nowych błogosławionych z Polski, wyjaśniając że stały się one w roku 1945 ofiarami nienawiści do wiary w Boga żołnierzy armii czerwonej – tzw. „wzywolicielki”, okupującej nasz kraj, jak równeż wymienił niedawno błogosławioną Rodzinź Ulmów – małżeństwo i dzieci, zamordowanych przez innego okupanta za miłosierdzie wobec potrzebujących
Świadkowie zbrodni dokonanej 80 lat temu w Braniewie jeszcze żyją i to oni przekazywali prawdę o postawie zakonnic. Także o tym, że modliły się za swych oprawców. Że nie miały w sobie nienawiści. Że odchodziły jak prawdziwi święci. Odniosły one największe ze zwycięstw – moralne. Zaświadczyły, że są wartości, które liczą się bardziej, niż życie na ziemi. Że Chrystusa kochają najmocniej – także w drugim człowieku.
W Polsce komunistycznej nie wolno było głośno mówić o tych wydarzeniach. Dopiero, gdy w latach dziewięćdziesiątych Papież Polak Jan Pawel II publicznie stwierdził, że Kościół nie może zapomnieć o męczennikach XX wieku, wtedy zakonnice z tego zgromadzenia nabrały odwagi i zaczęły ujawniać fakty, zbierać dokumenty, nagrywać ludzkie świadectwa. Dzięki temu w 2004 roku mógł rozpocząć się proces beatyfikacyjny ich współsióstr. Doprowadził on do zebrania źródeł o piętnastu zakonnicach (w sumie zginęło ich 102!). Instytut Pamięci Narodowej odnalazł ciała sześciu z nich, zorganizował też ekshumacje (w prawie kościelnym konieczne przed wyniesieniem kandydata na ołtarze). Po innych siostrach pozostały listy, pamiątki.
Siostry zakonne i wyżej wymieniony nowy błogosławiony, ksiądz Stanisław Streich – złożyli swoje najwyższe świadectwo wiary w kontekście walki ideologicznej, która w Europie ich czasów siała prześladowania i śmierć, przemoc i zniszczenie, a która obecnie zdobywa panowanie nad umysłami i duszami mieszkańców tej ziemi….. Kardynał Semeraro, prefekt Dykasterii Spraw Kanonizacyjnych powiedział: „ Właśnie w tym czasie, gdy mija 80 lat od zakończenia II wojny światowej – chcemy, aby również ten dzień, wraz z beatyfikacją tych 15 zakonnic stał się wezwaniem do pokoju dla całego świata, ze szczególną myślą o wojnie, która toczy się niedaleko stąd” –
My Polacy, żyjący tu i tam – powiniśmy pamiętać o tych kartach naszej historii, która nie szczędziła nam, jak żadnej innej nacji – aktów zbrodni ze strony naszego wschodniego sąsiada, ale i obfitowała w wiele dowodów bohaterstwa, które są kluczowe do rozumienia polskiej historii.
Bibliografia:
https://deon.pl/po-godzinach/siostry-katarzynki—meczennice-z-warmii-i-z-ornety-rosjanie-nie-okazali-im-zadnej-litosci,2619455
Kard. Semeraro w Braniewie: Chcemy, aby dzień beatyfikacji 15 zakonnic stał się wezwaniem do pokoju dla całego świata – Życie Zakonne
Braniewo: beatyfikacja s. Krzysztofy Klomfass i czternastu towarzyszek | Maj 2025 https://katarzynki.org.pl/
Zostaw komentarz