Prawnuczka poety i pisarza, a także wielkiego lewicującego skandalisty ożywiła flautę, jaka zapadła nad Gorzeniem Górnym, skarżąc się na dewastację domku znajdującego się w najbliższym sąsiedztwie Dworu, w którym mieściło się jeszcze nie tak dawno Muzeum Biograficzne E. Zegadłowicza. Przykro mi to czytać, bo z tym domkiem, w którym mieszkał z matką mój przyjaciel z dzieciństwa – mam wiele wspomnień. Często w nim gościłem.
Wzniesiony był oficjalnie przez poetę, jako dom gościny, składał się zasadniczo z trzech pokoi z dwiema werandami, bez wygód, to znaczy WC według wskazówek gen. Sławoja- Składkowskiego na podwórku, za stajnią. Według opowieści wnuka poety- zbudowany został dla wieloletniej kochanki Emila Zegadłowicza – tajemniczej literatki, która jak Niemcy w 1940 roku ustalili była agentem II Oddziału – Marii Szołajskiej. Pisarz będący pod jej urokiem wyprowadził się z dworu i zamieszkał wraz z nią i jej nastoletnim synem Ozolsem w owym domku. Rodzinna anegdota utrzymywała, że poeta wraz z owym Ozolsem , ze względu na zalecenia lekarskie, nakazujące dietetyczne posiłki – stołował się we dworze, przychodził do ślubnej żony Marii i córek Atessy i Haliny na posiłki.
Emil Zegadłowicz zmarł na raka gardła w Sosnowcu, Marii Szołajskiej Niemcy , bodajże w Tarnowie ucięli głowę toporem. O Ozolsie nic mi nie wiadomo. Żona pisarza wraz z kuzynką mieszkała przez długie lata w dwóch pokojach w tym balkonowym na pierwszym piętrze dworu.
W latach pięćdziesiątych panna Zegadłowiczówna Halszka wyszła za mąż za starszego znacznie od siebie szofera Czesława Sępka, który kupił dwie krowy i wypasał je na łąkach przylegających do Grodziska( wzgórza, u którego stóp usytuowany jest dwór).
Z jaśniejszych chwil dla mieszkańców tego w sumie ponurego miejsca – odnotować trzeba gest Józefa Cyrankiewicza premiera komunistycznego rządu, który wdowie po poecie podarował Fiata 600, którym zadawał szpanu mój 16-letni wtedy przyjaciel Adam.
Przez lata patronat nad muzeum sprawowała Poczta Polska, potem wszystko się pokiełbasiło, ale to jest temat na osobną opowieść
Zostaw komentarz