Nie musimy kochać Owsiaka. Ani „Caritas”. Ani szefowej „Świątecznej Paczki” organizacji charytatywnych czyniących tyle dobra. Pomoc nie ma barw politycznych ani światopoglądowych.
Empatia, pomoc to dziś rzeczy tak rzadkie, że trzeba je pielęgnować jak cenną roślinę, a ludzi potrzebujących pomocy jest wokół nas wielu.
To może być mrukliwy sąsiad z klatki schodowej.
Samotna sąsiadka, która nie może wychodzić z domu czy chore dzieciaki albo ubogie rodziny.
Nie ma znaczenia, jakie sympatie polityczne czy światopogląd mają ludzie działający w organizacjach pomocowych, dzięki którym na świecie robi się ciut lepiej.
Nie ma znaczenia, czy robią duże czy małe akcje. Każdy dobry gest, każda złotówka, każdy uśmiech na twarzy obdarzonej pomocą osoby się liczy.
Nie chcesz „dawać Owsiakowi”, w porządku. Ale nie hejtuj, nie krytykuj, nie pogardzaj ludźmi, którzy się w to angażują. Bo czynią wiele dobra.
Bez empatii, bez współodczuwania człowiek jest jak to suche drzewo.
Przyjdzie wiatr i je obali.
A dobro i krzywda zawsze wracają. Ze zdwojoną siłą.

Styrczula – a Owsiak może judzić, hejtować. Jego tolerancja nie dotyczy…Myślałem ( kiedyś) żeś mądrzejszy