Tytułowy motyw „Żurawiejki” Wiesława Rozbickiego pojawia się w powieści tylko epizodycznie..w knajpie nieopodal kościoła Zenka Jankun, weteran 23 Pułku Ułanów Grodzieńskich, składającego się głównie z prawosławnych, zanucił żurawiejkę:
„Mocny w pieśni, w boju sławny
Dwadcat tretij prawosławny”
Oczywiście, ze względu na czasy w których napisana została książka, ucięto refren, wspólny dla wszystkich żurawiejek:
„Lance do boju, szable w dłoń
Bolszewika goń, goń, goń”
Na to jeden z kolejarzy odpowiedział:
„-czoho ty Zenka mordu deresz? Lepszy był 2 Pułk Szwoleżerów Rokitniańskich”
Żadnej żurawiejki kolejarz jednak nie zaśpiewał.
A więc przytoczę parę
Żurawiejek 2 Pułku Szwoleżerów Rokitniańskich

Dzielnie skaczą przez bariery,
Rokitniańskie szwoleżery.
Lance do boju, szable w dłoń
Bolszewika goń, goń, goń

Skaczą płoty i bariery,
Rokitniańskie szwoleżery.

Skaczą ślicznie przez bariery,
Rokitniańskie szwoleżery.

Szarżą skaczą przez bariery,
Rokitniańskie szwoleżery.

I żurawiejki, „dowalające do pieca” rokitniańskim szwoleżerom, autorstwa innych pułków

Chcą hrabiowskie mieć maniery,
Pe Pe Esy, szwoleżery.

Kradną kury, kradną sery,
Rokitniańskie szwoleżery

O żurawiejkach 23 Grodzieńskiego Pułku Ułanów już kiedyś pisałem, ale przypomnę:

W boju krepkij, miru sławnyj,
Dwatcat’ tretij prawosławnyj.
Lance do boju, szable w dłoń
Bolszewika goń, goń, goń

Mocny w pieśni, w boju słąwny,
Dwatcat’ tretij prawosławny.

W pysku krepkij, w domu sławnyj,
Dwatcat’ tretij prawosławny.

W miru tonnyj, w boju sławnyj,
Dwatcat’ tretij prawosławnyj.

Wodku piot’, w boju sławnyj,
Dwatcat’ tretij prawosławnyj.

Zawsze pjani, w boju sławni,
Dwatcat’ tretij prawosławni.

Chyba cenzura nie przepuściła wszystkiego autorowi. Co prawda, jako były rzecznik MON, mógł więcej niż inni. Komu innemu by już sam tytuł zakwestionowali. Jednak, jak każdy w PRL, Rozbicki podlegał cenzurze i na pewne rzeczy nawet jemu by nie pozwolili. Jednak spór kawalerzystów tak czy owak miał charakter epizodyczny i nie byli to główni bohaterowie „Żurawiejki”. Dla mnie tytuł symbolizuje zmagania zwykłych ludzi, bohaterów powieści, którzy, niczym „ułani”, zmagają się z codziennymi problemami, w tym pięknym, lecz trudnym do życia miejscu …
A jakie są Wasze wrażenia po przeczytaniu „Żurawiejki’?