Wojna tuż obok – coś wciąż tak nierzeczywistego, ale zarazem dotykalnego… Setki i tysiące zabitych i pokaleczonych ludzi, bezdomne zwierzęta, zburzone miejskie bloki i wiejskie domki, wypalone kamienice, posiekane odłamkami kasetowej amunicji samochody, bestialstwo…..
Tak chciałam w tym roku pojechać do Odessy, do Charkowa, zobaczyć miejsce gdzie spędzała dzieciństwo moja babcia i jej siostra… Nigdy tam nie byłam. Znam Lwów, Iwanofrankowsk/stanisławów mój ulubiony Kijów… Fajnie byłoby pozwiedzać, posiedzieć w kawiarenkach. Tak po prostu, po ludzku lubię Ukrainę – zniszczenia fizycznie bolą…
Znajomi, współpracownicy w więzieniach na Białorusi . Nie wiadomo co dalej z Kacią – siedzi już półtora roku. Czyżby planowali drugi wyrok? Po co? Czemu? Zbliża się czas procesu Ireny – sprawa przekazana do sądu. Zagrożenie do 7 lat… Andrzej przewieziony na Wołodarkę do Mińska… Też nie wiadomo o co tu idzie. Setki, tysiące połamanych ludzkich losów ludzi, ktorzy starali się po prostu być LUDŹMI i słuzyć swojemu krajowi. Mały, ześwirowany, białoruski podputinek w akcji.
Jak tak może być? Jak „cywilizowany świat” – przejęty tym, że „przecież mamy XXI w.”, zajęty robieniem pieniędzy oraz dobrego wrażenia na samym sobie, moszczeniem sobie, jak najwygodniej pod tyłkiem i udawaniem, że jest szlachetny i przewidujący, mógł do tego dopuścić? Do tego festiwalu zła i deprawacji tuż pod bokiem?
Moja mama miała 2 tygodnie gdy zaczęła się II wojna. Nabcia uciekala z nią z Warszawy w 39. Nie miała pokarmu, nie mogła znaleźć mleka i bała się, że dziecko umrze z głodu…. Bardzo bym nie chciała by mama musiała dożyć kolejnej wojny. Patrząc na to co się dzieje nie jest to wcale takie nierealne. Widać jak agresywny potwór nadal żyje i pożera swoje ofiary tuż obok. Morduje. Palii, burzy i urządza swoje groteskowo – demoniczne, propagandowe bachanalia.
Oby się udławił Ukrainą… Oooch.. Oby, oby…
A w międzyczasie wiosna nadeszła….
Autor: Agnieszka Maria Romaszewska-Guzy
Polska dziennikarka prasowa i telewizyjna, dyrektor Biełsat TV, od 2011 wiceprezes Stowarzyszenia Dziennikarzy Polskich.
Zostaw komentarz