Czy fakt, iż branża antywindykacyjna rośnie jak na drożdżach, to tendencja korzystna dla nadmiernie zadłużonych? Zastanów  się chwilę. Skoro jest to dziedzina wysoce specjalistyczna, wymagająca nie tylko wiedzy, ale też dużej praktyki i doświadczenia, to może niekoniecznie? Ilość w takim przypadku nigdy nie zastąpi jakości.

Kiedy w połowie 2016 roku zdecydowałem się na potraktowanie antywindykacji jako najważniejszej usługi mojej kancelarii, na rynku było nas niewielu. Pewnie wszystkie kancelarie antywindykacyjne dało by się wtedy policzyć na palcach obu rąk. Ale nie tylko to jest ważne: w tę branżę nie wchodzi się „z marszu”. Najpierw trzeba się wiele nauczyć. I to nie na studiach, tylko w praktyce. W moim przypadku było to ponad 20 lat stałej obecności w branżach pokrewnych: usługi finansowe, w tym pośrednictwo kredytowe, restrukturyzacje, obrót nieruchomościami (w tym oddłużanie nieruchomości), postępowania egzekucyjne, w tym licytacje, spory z bankami, itp.

Nie tylko saper myli się tylko raz

Czemu temat ten poruszam? Z problemami finansowymi jest podobnie, jak z poważną chorobą: jeśli ta jest źle leczona, np. z powodu postawienia błędnej diagnozy, skutki dla pacjenta mogą być opłakane. W zależności od dolegliwości, takie nieudolne prowadzenie chorego może skończyć się nawet jego śmiercią. I sprawa druga: w obu przypadkach bardzo liczy się czas. Jeśli zmarnujesz rok, czy dwa na korzystanie z usług fuszerów, mogą nastąpić wydarzenia nieodwracalne. Na przykład komornik może w tym czasie dobrać ci się do majątku, bo zawczasu go nie zabezpieczyłeś. 

Nie trzeba chyba nikogo przekonywać, jak ważna jest FACHOWA pomoc w sytuacji, kiedy grozi ci bankructwo. Czasem nawet się już czujesz bankrutem. W podobnych przypadkach najgorsze co się może stać, to udać się po radę do fuszerów lub naciągaczy. Powinno być w tej sytuacji oczywiste, że wybór kancelarii antywindykacyjnej nie może być przypadkowy. Zdaję sobie jednak sprawę, że kiedy nikogo z tej branży nie znasz, pomylić się jest nietrudno.           

W niniejszym odcinku Poradnika podpowiem kilka wskazówek, jakich kancelarii na pewno trzeba unikać.

  • Kiedy obiecują ci wszystko, czego zapragniesz …

W sieci spotykam wiele kampanii reklamowych kancelarii, pomagającym zadłużonym z hasłem przewodnim typu: „Oddłużymy cię w 7 dni!”.  Najczęściej chodzi o możliwość ogłoszenia upadłości konsumenckiej (tej poświęcę następny odcinek Poradnika), przy czym wyżej wymieniona obietnica nijak ma się do rzeczywistości.  Bo nawet jeśli w ekspresowym tempie przygotuje się wniosek o upadłość konsumencką, to przecież sąd musi takowy rozpoznać! Trwa to zwykle kilka miesięcy, ale zdarza się czasem, że i rok nie starcza… I na to nikt nie ma wpływu. Poza tym upadłość konsumencka wcale nie oznacza oddłużenia, o czym wkrótce będę pisał.  Krótko mówiąc: takie hasło to bujda na resorach. Często się pojawiają także inne, działające na wyobraźnie obiecanki typu: „100 procent skuteczności!”, czy też „30 tysięcy wygranych spraw”, przy czym widać, że ten podmiot działa ledwie od kilku miesięcy…

Krótko podsumowując ten wątek: im więcej spotkasz pięknych obietnic w danej kancelarii, im częściej będziesz słyszał zwroty „z tym nie ma problemu”, czy też „obronimy cię przed komornikiem”, to znaczy, że źle trafiłeś. Uciekaj stamtąd w te pędy! A tak na marginesie: najczęściej w takich „kancelariach” spotkasz głównie młodych pracowników (takich nawet przed 30-ką). Stawiam sto do jednego, że człowiek w tym wieku nie umie prawie nic. Poza „czarowaniem” naiwnych klientów.

  •     Omijaj kancelarie sieciowe. 

Zapamiętaj to dobrze: żaden ekspert od antywindykacji, tworzący kancelarię na bazie swojej wiedzy i wielu lat doświadczeń, nie zaryzykuje utraty reputacji poprzez wejście w sieć oddziałów.  Jaki z tego wniosek: tam gdzie masz do czynienia z placówką sieciowej kancelarii antywindykacyjnej, prawie na pewno trafisz do kompletnie przypadkowych ludzi. Nie radzę w takie ręce przekazywać spraw, od których zależy dalsze życie twojej rodziny. 

Antywindykacyjne kancelarie sieciowe – a jest ich pewnie już kilkanaście na polskim rynku – najpewniej tworzone są przez cwaniaków, którzy na biedzie ludzkiej chcą zarobić kasę. Oczywiście nie dając w zamian wiele, lub oferując  usługi na marnym poziomie. Za które być może słono zapłacisz.

Dlaczego zatem, ci, którzy naprawdę znają się na antywindykacji, nie idą w sieć oddziałów? Jedna kwestia już poruszana: to obawa przed błędnym prowadzeniem spraw klientów (co może skończyć się ich krzywdą) oraz przed utratą reputacji. Przecież nie jesteśmy w stanie kontrolować poziomu i jakości obsługi przez osoby, które działają w wielu miejscach, zupełnie bez profesjonalnego nadzoru. 

A druga kwestia, być może jeszcze ważniejsza: fachowcom bardzo zależy, aby nie upowszechniać swojej wiedzy.  Każdy z ekspertów w tej dziedzinie ma swoje tajne metody działania, których oprócz danego klienta i najbliższego otoczenia, nie może poznać nikt. Z pewnością nie będzie ich opowiadał na szkoleniach pracowników z oddziałów z całej Polski, którzy z punktu widzenia tego eksperta są osobami niemal przypadkowymi. Takim osobom nie zdradza się tajników własnej wiedzy, często wypracowanej w trakcie nastu lat doświadczeń. A poza wszystkim: mało kto potrafi obsługiwać taką „tajną broń”, czasem użycie tejże w sposób nieprofesjonalny wyrządzi klientowi więcej szkód, niż korzyści.  

  • Uważaj na kancelarie jednoproduktowe.

Z dużym ryzykiem dla ciebie wiąże się wybór takiej kancelarii, która specjalizuje się wyłącznie w jednej usłudze. Na przykład: w upadłości konsumenckiej. Dlaczego? Ponieważ tam daną usługę niemal zawsze ci polecą, również w sytuacji, kiedy jest wiadome, że źle na tym rozwiązaniu wyjdziesz. Nie wierz w tzw. etykę zawodową: taka cecha jest już niemal w zaniku. Oto przykład: jeśli będąc osobą mocno zadłużoną, ale posiadającą majątek (dom, czy mieszkanie) udasz się do kancelarii, która oferuje wyłącznie upadłość konsumencką, zostaniesz tam przyjęty z otwartymi rękami. Nikt ci nie powie, że nieruchomość da się uratować, co się zdarza często. Z pewnością będzie to dla ciebie istotna różnica, jeśli w niej mieszkasz, razem z rodziną. 

Chodzi więc głównie o to, że jeśli przychodzisz do danej kancelarii w poszukiwaniu usługi, którą tam sprzedają – będą chcieli ci ją wcisnąć bez względu na to, czy faktycznie będzie to dla ciebie dobre rozwiązanie. Jeśli dana kancelaria prowadzi wiele usług, nie tylko wspomnianą pomoc przy upadłości konsumenckiej, wtedy metoda działania może zostać dostosowana do twojej sytuacji (a nie odwrotnie). Poza tym powinieneś się dowiedzieć, dlaczego wybrane rozwiązanie jest lepsze od innych, przynajmniej tak się dzieje w mojej Kancelarii. 

Dlatego też, jeśli wpadniesz w tarapaty finansowe, lub czujesz, że może się to wkrótce stać: naprawdę starannie dobierz kancelarię, której przekażesz swoją sprawę. To do czego zawsze namawiam, to wysłanie opisu problemu do kilku lub kilkunastu wcześniej wyselekcjonowanych podmiotów. Poczekaj na odpowiedzi, a na pewno pozyskasz dodatkową wiedzę, której kancelarii można zaufać. Kieruj się wtedy intuicją, lub poradą najbliższych. I nie zapominaj o radach zamieszczonych powyżej, gdzie opisuję takich „specjalistów”, u których lepiej nie szukać pomocy. Ale to już twoja decyzja i twój wybór.

Na koniec zapamiętaj: fachowa antywindykacja to ani cuda, ani czary. To przede wszystkim doskonała znajomość „systemu” i jak go ograć, plus długie lata doświadczeń. Harry Potter u nas mieszka. 

Poprzednie odcinki Poradnika znajdziesz :

Część 1 poradnika:

http://pressmania.pl/antywindykacja-cz-1-czlowiek-kontra-system/

Część 2 poradnika:

http://pressmania.pl/antywindykacja-cz-2-co-to-jest-ta-antywindykacja/

Część 3 poradnika:

http://pressmania.pl/antywindykacja-cz-3-kiedy-mozna-odpuscic-splate-dlugow/

Część 4 poradnika:

http://pressmania.pl/antywindykacja-cz-4-uznales-dlug-za-niemoralny-nie-splacaj/

Część 5 poradnika:

http://pressmania.pl/antywindykacja-cz-5-kogo-boli-niesplacony-kredyt/

Część 6 poradnika:

http://pressmania.pl/antywindykacja-cz-6-odbieraj-zawsze-korespondencje-z-sadu/

Część 7 poradnika:

http://pressmania.pl/antywindykacja-cz-7-komornik-to-mi-moze/

Część 8 poradnika:

http://pressmania.pl/antywindykacja-cz-8-jestes-zadluzony-zrob-sobie-awatara/

Written by Krzysztof Oppenheim

www.krzysztofoppenheim.plwww.oppen-kredyt.pl