Małe miasteczko Niederfinow w Brandenburgii.
Niemcy ukończyli tam właśnie budowę nowej tzw. podnośni statków, która ma odciążyć wyeksploatowany już mocno podobny obiekt z lat 20-tych minionego wieku. Na zdjęciu poniżej widać ulokowanie Niederfinow na mapie oraz widok rzeczonych podnośni.

Do czego to służy?

Śluza windowa na Kanale Odra-Hawela w pobliżu miejscowości Niederfinow pozwala skomunikować odcinki trasy wodnej pomimo różnicy poziomów pomiędzy górnym a dolnym odcinkiem kanału wynoszącej 36 metrów. Różnicę tę statki pokonują w wypełnionej wodą olbrzymiej wannie, która jest podnoszona lub opuszczana za pomocą czterech mechanizmów zębatkowych.

Nowa podnośnica kosztowała niemieckiego podatnika jedyne 500 mln Euro.

Wszystko zapewne po to, aby – gdyby wierzyć temu, co nasi ekologowie piszą o planowanych polskich inwestycjach – zniszczyć i zanieczyścić unikalne tereny Parku Narodowego Doliny Dolnej Odry, gdyż ta trasa wodna prowadzi nie gdzie indziej, ale do Szczecina.

A poważnie?

A poważnie dlatego, że w Niemczech żegluga śródlądowa najwyraźniej ma przyszłość, a w Polsce nie powinna.

Nota bene – w tej podnośnicy mieszczą się statki identyczne jak te, które wejdą w śluzę na Mierzei Wiślanej…

Autor: Zbigniew Szczęsny
Prawicowy ateista. Zwolennik proatomowej strategii wychodzenia z paliw kopalnych. Polityczny (sur)realista tęskniący za „Międzymorzem” jako suwerennym biegunem siły między Rosją a Zachodem. Żyję z programowania. Publicystyką zajmuję się w czasie wolnym nie mogąc znaleźć sobie miejsca w świecie rozdrapywanym przez skrajności.