Zaczyna się wojna kulturowa w Polsce, albo lepiej jest powiedzieć, że wchodzi w nowa fazę, mającą ewidentny związek ze zbliżającymi się wyborami.

Aborcja nie przyniosła politycznego i ideowego efektu dla lewaków, bo Jarosław Kaczyński skutecznie ją spacyfikował (radykalne poglądy wszystkich środowisk zamiótł pod dywan). To trzeba szukać nowych frontów – tym razem jest to front jednak trudniejszy, ale bój pewnie czerwonych nieostatni. Będą się starali swoje antyludzkie programy także w innych obszarach wprowadzać – glisty i robaki zawsze są pod ręką.

I o ile Senyszyn (pamiętam jej haniebne ataki na Jana Pawła II podczas jednej z telewizyjnych audycji, gdy jej zwróciłem uwagę na bezpodstawność oskarżeń, to się wyciszyła), stwierdza, że jest ta wojna kulturowa na rękę PiS-owi, to też trzeba jasno powiedzieć, że i na rękę jej skrajnie antyklerykalnemu środowisku. Podobnie jak na rękę mniej otwartym, ale jednak jej podobnym, zwróconym przeciw Kościołowi katolickiemu w Polsce środowiskom.

Dowodem na to jest wczorajsza debata w Sejmie. Paweł Kowal, kiedyś związany ze środowiskiem PiS-u, także wadowickim, mocno w Kościół katolicki w Polsce uderzył, choć jego wiedza o zjawisku pedofilii jest marna. I nawet gdy mam dużo zastrzeżeń do marszałka Terleckiego, to tym razem, jak to powiedziała przed śmiercią Inka: zachował się jak trzeba, i platfomerskiego posła pogonił. A co się odnosi do posła Kowala, to przypominam sobie jego umizgi do duchowieństwa powiatu wadowickiego, gdy czas polityczny temu sprzyjał.

Dowodem na wejście tej wojny światopoglądowej w nową fazę, jest to, co zdarzyło się w małym podkrakowskim miasteczku Skała – dwa dni temu. Jakiś tzw. – przynajmniej na razie – nieznany sprawca zdewastował tablicę pamiątkową ku czci św. Jana Pawła II, będącego honorowym obywatelem Skały. Oblał twarz papieża zieloną farbą. Jeśli w takim miasteczku mamy do czynienia z takimi aktami wandalizmu, to możemy się spodziewać, że „zygzaki”w większych miastach niebawem mocniej zaatakują. I temu musimy się otwarcie sprzeciwić.

Przecież ten akt wandalizmu w Skale nie ma charakteru przypadkowego, incydentalnego. Jakby ktoś tę tablicę uszkodził kamieniem, to można by było przypuszczać, że jest to efekt negatywnych emocji spowodowanych filmem wypuszczonym w TVN „Franciszkańska 3”. Ale tę farbę ktoś – pewnie zostanie złapany, ale nieujawniony – musiał kupić i zabrać ze sobą. To jest z pewnością zamierzony atak na pamięć o Janie Pawle II i wpisuje się w wojnę kulturową.

Fot. Archidiecezja Łódzka

Autor: dr hab. Józef Brynkus, prof. UP Kraków
Pracownik Katedry Edukacji Historycznej Uniwersytetu Pedagogicznego w Krakowie. Pochodzi z rodu górali podhalańskich i orawskich. Polski historyk i nauczyciel akademicki, profesor UP Kraków, poseł na Sejm VIII kadencji.