W sprawie samolotow odrzutowych  F-16 produkcji amerykańskiej.  Stany Zjednoczone dały zielone światło dla szkolenia pilotów myśliwców  Projekt jest wspierany przez Wielką Brytanię, Francję, Belgię, Danię i Portugalię.  Niemcy nie wyraziły chęci udziału w tym szkoleniu!

– Scholz: „Niemcy już wiele robią dla Ukrainy. Zapewniają obecnie to, co jest niezbędne do próby odzyskania terytoriów okupowanych przez Rosję”. Konkretniej, proszę!

– „Niemcy dostarczyły Ukrainie między innymi czołgi i artylerię” – zdaniem Scholza Niemcy są  (obok USA) największym podmiotem  (????) wspierającym kraj zaatakowany przez Rosję  pod względem pomocy finansowej, humanitarnej i wojskowej. Bo „między innymi”?  

– „Przesłanie, które jest stąd wysyłane, brzmi: Rosja musi zakończyć wojnę i wycofać wojska, a my będziemy wspierać Ukrainę tak długo, jak będzie to konieczne” – slowa te „przeszły przez gardło” kanclerzowi Niemiec wobec tego, że w  deklaracji dotyczącej Ukrainy wszyscy szefowie państw i rządów  obecni na tym szczczycie –  potwierdzili gotowość do dalszego udzielania Ukrainie wsparcia wojskowego zgodnie z jej potrzebami.

– Scholz  w wywiadzie dla „Welt TV”.  stłumił nadzieje Ukrainy na szybką akcesję tego kraju do NATO. – „W tej chwili na pierwszym planie jest wsparcie wojskowe dla Ukrainy w jej walce obronnej przeciwko Rosji” – powiedział Kanclerz Niemiec. Dodając, że w okresie powojennym należy wyjaśnić, w jaki sposób mogą działać gwarancje bezpieczeństwa dla tego kraju. Ukraina będzie wtedy głównie uciekać się do zachodniej broni.  I tego wlasnie obawia się Kanclerz NRF. 

Ps. W kręgach rządowych ma Scholz krytyków, domagajacych się od niego wypowiedzi wspierających Ukrainę: – „Celem musi być to, aby Rosja nigdy więcej nie zagrażała ani nie kwestionowała bezpieczeństwa, niezależności i integralności terytorialnej Ukrainy” – podkreśla Juergen Hardt (CDU).

„Następny szczyt NATO w Wilnie w lipcu musi wysłać jasny sygnał, jak może wyglądać droga Ukrainy do wiarygodnych gwarancji bezpieczeństwa z celem członkostwa w NATO” – mówił ekspert ds. polityki zagranicznej Michael Roth  (SPD)  w „Tagesspiegel”.

Fot. Володимир Зеленський / Facebook