Od pierwszych minut zespół gości starał się zaatakować jednak umiejętne prowadzenie gry przez linię defensywną Kolejorza uniemożliwiło graczom Cracovii na dojście do pozycji strzeleckich. Spalony Kallmana czy próba dryblingu i wejścia w pole karne Konoplyanki to zdecydowanie za mało na Lecha w sobotnie popołudnie 6 maja.

Po kilku minutach na bramkę Karola Niemczyckiego zaczęły sunąć kolejne groźne akcje Lechitów. Szarpał Konoplyanka posyłając kąśliwą wrzutkę w pole karne Lecha ale zakończyło się na wybiciu i wyprowadzeniu kolejnego ataku przez podopiecznych trenera Johna van der Broma.

Lech Poznan – Cracovia
N/z Filip Marchwinski
Foto Pawel Jaskolka / PressFocus (MKS Cracovia SSA https://cracovia.pl/)

Wrzutka Radosława Murawskiego w pole karne Pasów była ostrzeżeniem, bo nie przyniosła żadnego efektu.
Cracovia wytrzymała pod naporem Lecha 22 minuty gdy Velde po podaniu Artura Sobiecha i błędzie bramkarza Cracovii i obrońcy Hoskonena zdobył gola na 1:0. Karol Niemczycki źle ocenił zagrożenie i wyszedł za wolno do nadbiegających zawodników z piłką. Strzelec Lechitów uprzedził goalkeepera i wymijając zarówno jego jak i biegnącego bardzo blisko Hoskonena strzelił do pustej bramki z 12 metrów.
Dwie minuty później rozpędzona poznańska lokomotywa po raz kolejny umieściła piłkę w bramce Niemczyckiego a autorem gola był Filip Marchwiński. Długie, celne i kąśliwe podanie do Filipa Marchwińskiego z niemalże połowy boiska z lewej strony posłał strzelec pierwszej bramki. Tym razem zawodnik Lecha oszukał i uprzedził… po raz kolejny Arttu Hoskonena i Niemczyckiego pakując piłkę do bramki na 2:0.

Anemiczna odpowiedź i niepewne ataki zespołu gości ośmieliły działania ofensywne Lechitów.

Lech Poznan – Cracovia
N/z trener Cracovii Jacek Zielinski
Foto Pawel Jaskolka / PressFocus (MKS Cracovia SSA https://cracovia.pl/)

Bramkę „do szatni” w 44 minucie dla Lecha zdobył po podaniu aktywnego Kristoffera Velde Michał Skóraś. Norweski skrzydłowy Lecha popisał się kolejnym celnym pytaniem w tempo z lewej strony do biegnącego w środku Michała Skórasia.
Lech w pierwszej odsłonie w pełni kontrolował grę i wykorzystał kontrataki do zdobycia goli. Cracovia zupełnie nie radziła sobie z blokowaniem bocznych sektorów boiska a Lech korzystał z wolnego pola do budowania szybkich ataków. W Czespole Cracovii dwoił się i troił Japończyk Takuto Oshima ale Lechici znaleźli sposób i zdarzało się, ze udawało się ominąć gracza Pasów, przerzucając nad nim piłkę.

W drugiej połowie trener Jacek Zieliński zmienił ustawienie z czterech na trzech obrońców co zaowocowało lepszą grą i skuteczniejsze neutralizowanie ataków rywala. Zmienił niepewnego Hoskonena i Atanasova wprowadzając Bochniaka i Knapa. Zmiany okazały się trafne i przyjęte nowe ustawienia zaczęło lepiej funkcjonować przy tym jak Kakabadze zaczął grać na skrzydle.

Akcja Mateusza Bochnaka z Karolem Knapem zaowocowała uderzeniem tego pierwszego, który zmusił Filipa Bednarka do zdecydowanej interwencji.
Kolejny kiks Niemczyckiego po silnym strzale z dystansu Barrego Douglasa mógł zakończyć się bramką. Jednak piłkę którą wybił przed siebie goalkeeper Cracovii wybił Jugas.

Lech Poznan – Cracovia
N/z Michal Skoras
Foto Pawel Jaskolka / PressFocus (MKS Cracovia SSA https://cracovia.pl/)

Drużyna z Krakowa ponownie znalazła się w opałach gdy po dynamicznej akcji Karlstroem posłał plasowane podanie w pole bramkowe gości z bardzo ostrego kąta – lecz przeszło ono wzdłuż bramki w „nienaruszonym” stanie.

Strzały Pasów w wykonaniu Myszora czy Bochnaka nie znalazły drogi do bramki Bednarka.

Druga odsłona meczu przyniosła nieuznaną bramkę dla Lecha, którą po podaniu Czerwińskiego strzelił Karlstroem gdyż piłka przekroczyła linię końcową boiska, niedokładności w podaniach zespołu z Krakowa oraz nieskuteczne strzały i obrony Filipa Bednarka.

Lech posiadał przewagę przez całe spotkanie ale wygrał i zamknął wynik meczu już w pierwszej połowie. Po przerwie zmiana ustawienia przez trenera Jacka Zielińskiego poskutkowała lepszą grą ale nie przyniosła efektu bramkowego. Zespół gospodarzy pilnował wyniku przez co też „pozwalał” na więcej rywalom.
Drużynę gospodarzy oficjalnie w meczu z ławki trenerskiej prowadził drugi trener: Deny Landzaa (podobnie jak w meczu ubiegłej kolejki z Górnikiem Zabrze) z powodu zawieszenia pierwszego szkoleniowca Kolejorza na dwa mecze przez zachowanie podczas spotkania z Radomiakiem Radom. Trener John van der Brom komentował, kłócił się i podważał decyzję arbitrów starcia w Radomiu. Finalnie otrzymał czerwoną kartkę od głównego sędziego Tomasza Kwiatkowskiego.

 

Lech Poznan – Cracovia
N/z Evgenii Konoplyanka
Foto Pawel Jaskolka / PressFocus (MKS Cracovia SSA https://cracovia.pl/)