Marcin Jop: #Pokój_Analiz
#Raport_z_Ukrainy!
Czwartek 13 lipca 2023 roku, trwa rosyjska agresja na Ukrainę.
„W cieniu wielkiej Polityki”
Zakończył się szczyt NATO poświęcony wyłącznie dwóm istotnym aspektom – kwestii ukraińskiej akcesji do sojuszu i zagrożeniu ze strony agresywnej polityki Kremla. Prezydent Zełeński musiał wracać do Kijowa w doskonałym humorze, gdyż uzyskał bardzo wiele – gwarancje dalszej pomocy finansowej i zbrojnej, oraz (co jest całkowitym ewenementem) uproszczenia ścieżki akcesyjnej. W kwestii dalszej pomocy szczególnie istotne jest nie tylko stanowisko krajów zrzeszonych w NATO, ale także państw członkowskich grupy G-7, co przecież wykracza poza sojusz i pozwala budować architekturę rozwiązań systemowych bez względu na ewentualny opór znanych nam doskonale hamulcowych, takich Orban. W świetle oczywistych warunków przyjęcia do sojuszy dziwią mnie jedynie wszelkie sceptyczne komentarze pojawiające się tu i ówdzie w mediach klasycznych i społecznościowych. Warunki przystąpienia państwa do sojuszu są jasno określone i choć Ukraina na dzień dzisiejszy nie jest w stanie ich spełnić, to sama organizacja (a przynajmniej wielka jej część) nadal robi bardzo wiele, by Ukrainie w realizacji koniecznych kroków pomóc. Kompletnym szaleństwem jest jednak doszukiwanie się „robienia polityki” przez grupy tworzące „małe koalicje” – mówi się na przykład o ścisłej kooperacji na osi Berlin – Waszyngton, w opozycji do Paryża. Nie bardzo nadążam – przyznam się szczerze – za takim tokiem rozumowania i mam bardzo silne przekonanie o zdecydowanym przeroście formy nad treścią. Jak mawia klasyk – „Od samego mieszania łyżką, herbata nie stanie się słodsza”. W tym wypadku – od pisania artykułów wyłącznie po to, by zapełnić szpaltę nie skłoni Kanclerza RFN i Prezydenta USA do knowań za plecami innych sojuszników. Każdy, kto choć trochę liznął historii dyplomacji wie doskonale, że Berlin zawsze pragnął odgrywać rolę najbliższego i najważniejszego partnera USA w Europie, a doskonałe relacje nadwyrężone zostały jak dotychczas w sposób wyraźny i odczuwalny zaledwie dwukrotnie – podczas inwazji na Irak i podczas wygibasów i bon motów, których pełna była kadencja Trumpa. Każdy z krajów, który zdecydował się Ukrainę wspierać robi to dość konsekwentnie i na miarę możliwości, które daje mu własna sytuacja – warto o tym pamiętać.
Tymczasem, w ciągu ostatnich dni działo się na wielu odcinkach długiej linii frontu, choć od razu pragnę podkreślić, że wiele bombastycznych doniesień na temat skali prowadzonych przez Rosjan działań zaczepnych – zwłaszcza w rejonie Swiatowego i Kreminnej – było i nadal jest mocno przesadzone. W rejonie Swiatowego siły zajęły w ciągu ostatnich trzech dni coś około 6 kilometrów kwadratowych terenu, ale nie zdołały w zasadniczy sposób naruszyć ukraińskiej obrony, która w tym rejonie jest zresztą bardzo elastyczna. Ani tutaj, ani też w rejonie Kreminnej Rosjanie nie użyli jak dotychczas w walce swoich zasadniczych rezerw, kierując do walki pewna ilość jednostek terytorialnych, a więc zdecydowanie niższej kategorii, niż choćby elementy 1 Gw. Armii Pancernej. Nie potwierdzam faktu dotarcia Rosjan aż do Torśkiego, gdzie toczyć się miały walki uliczne. Rosjanie osiągnęli zaledwie przedpole tej miejscowości, po czym zostali wyparci kontratakiem, lub wycofali się sami z uwagi na poniesione straty i skuteczny ogień ukraińskiej artylerii. W rejonie Dibrowy i Kuzmynego także nie odnieśli żadnych większych sukcesów. Tutaj pozycje obu stron oddziela dość spory odcinek „ziemi niczyjej” i ruchy sił mogą na mapach wyglądać na dość poważne przesunięcia stref kontroli, ale śpieszę z wyjaśnieniem, że wcale tak nie jest.
W bardzo niewielkim stopniu przebieg linii frontu zmienił się także w rejonie Bachmutu. Oddziały ukraińskie są zresztą w ostatnich dniach dość pasywne zarówno w rejonie Kliszcziwki, jak i Kurdiumiwki. Trudno się dziwić takiemu stanowi rzeczy, bo Rosjanie konsekwentnie wzmacniali swe spychane w tył oddziały licznymi posiłkami. Natomiast stanowiące ostrze operacji zaczepnych sił ukraińskich 28 Brygada Zmech., 3 Bryg. Szturm.,czy oddziały Gwardii Narodowej w zasadzie stosowały rotację wyłącznie wewnątrz własnych struktur, a działania ich wyłącznie krótkookresowo wspierały mniejsze lub większe pododdziały Obrony Terytorialnej. Cały czas istniejąca sporych rozmiarów koncentracja sił ukraińskich w rejonie Bachmut-Czasiw Jar – Konstantyniwka wskazuje jednak, że z aktywnych działań dowództwo ukraińskie nie zamierza tutaj rezygnować.
Zdecydowanie spokojniej jest także na Zaporożu. Oczywiście mamy stałe doniesienia o walkach w różnych punktach, a o kontynuowaniu działań zaczepnych stale i konsekwentnie mówią różne osobistości z ukraińskiej sceny politycznej i szczytów władz wojskowych, jasnym jest jednak, że tempo i skala działań cały czas jest na fali opadającej. Oddziały ukraińskie w ostatnich dniach starały się zarówno w rejonie Wełykiej Nowosiłki, jak również na południe od Orichiwa poszerzyć uzyskane dotąd włamania, ale nie odniosły przy tym większych sukcesów. Cóż – Drodzy Państwo – błędów popełnionych na etapie formowania znacznej części użytych tam w walkach jednostek nie da się szybko naprawić, a przecież jesteśmy świadomi, że przyczyny napotkanych przez Ukraińców trudności nie ograniczają się wyłącznie do tej jednej pozycji. Oczywiście, w żadnym wypadku nie należy ulegać mirażowi budowanemu przez przez rosyjskich propagandystów. Już nawet nie chce mi się komentować tych przedziwnych quasi intelektualnych szpagatów, bo spora część z nich osiągnęła już taki poziom absurdu i abstrakcji, że po prostu nie potrafię się z nim zmierzyć. Natomiast fakty są faktami – ani przez moment nie zakładałem szybkich działań manewrowych, więc nie czuję się szczególnie obolały. Nie wiem, czy w obecnych okolicznościach Ukraińcy mogli osiągnąć więcej – z pewnością zmarnowali kilka dobrych okazji, ale pozostaje mieć nadzieję, że wyciągną właściwe wnioski. A na wznowienie działań zaczepnych raczej nie będziemy długo czekać.
Zapraszam do lektury i dyskusji na temat biegu zdarzeń. Zachęcam także do wspierania Autora niniejszego postu poprzez buycoffee.to/marcin_jop
Zostaw komentarz