W odpowiedzi na bulwersujące wypowiedzi Grzegorza Brauna w programie Jana Pospieszalskiego, głos w sprawie zabrał wydawca Raportów Witolda Pileckiego – świadectw spisanych przez ochotnika do Auschwitz i jednego z największych bohaterów polskiego podziemia. W obliczu publicznego powielania nieprawdy na temat rzekomego „braku wzmianki o komorach gazowych” w raportach Pileckiego z czasów wojny, wydawca postanowił przedstawić rzeczowo, fakt po fakcie, jak dalece te tezy mijają się z rzeczywistością.
Poniższy artykuł powstał w celu usystematyzowania tego co chciał przekazać za pomocą opisu i załączonych screenów wydawca Raportu. Przedstawiam więc krótki konspekt tego co naprawdę napisał rotmistrz Pilecki w 1943 roku – wtedy, gdy zagłada trwała, a on z narażeniem życia tworzył konspirację wewnątrz niemieckiego obozu zagłady.
1. Komory gazowe w raportach wojennych – fakty, nie domysły
Wbrew słowom Grzegorza Brauna, w „Raporcie W” z 1943 roku, który Pilecki napisał niedługo po ucieczce z Auschwitz, znajdują się wielokrotne wzmianki o gazowaniu ludzi w komorach gazowych. Oto niektóre cytaty z maszynopisu:
-
„zagazowano około 34 tysiące”, „gazowano całe transporty ludzi” (str. 191)
-
„w krematorium otworzy się okno u góry i spadnie bańka /rozbijając się/ z gazem. I koniec z życiem.” (str. 203)
-
„ciała zabitych /zagazowanych/ grzebano w Brzezince…” (str. 204)
-
„kamery gazowe nie były jeszcze gotowe do użytku… – zagazowano” (str. 204)
W krótkim, osobnym „Raporcie Teren S”, również z 1943 roku, Pilecki pisze o dniu wywożenia wszystkich z bloku 20 „do gazu”.
Nie są to teksty pisane po wojnie – to relacje z okresu wojny, tworzone na gorąco, z pozycji świadka i uczestnika konspiracji obozowej.
2. Czy Pilecki był świadkiem komór gazowych?
Grzegorz Braun twierdzi, że Pilecki jedynie „słyszał” o gazowaniach. Tymczasem w raporcie z 1943 roku czytamy:
-
„Przechodziliśmy tuż koło nich, omal, że się otrzemy – my zdrowi, silni mężczyźni… Wiedzą jednak przecie, że tu się na śmierć przyjeżdża” (str. 203)
-
„Był wśród nich mały chłopak, może dziesięć lat liczący (…) Może kogoś szukał wzrokiem…”
-
„Potem wywiozą ich w trumnach, gdzie i grupkę pierwszą, a popioły razem z popiołami ‚häftlingów’ rozwieje wiatr w polu.”
To realistyczny, emocjonalny opis obserwacji ostatnich chwil życia tysięcy ludzi prowadzonych do komór i krematoriów. Pilecki widział kolumny, słyszał głosy, widział ciała. Opisuje też smród palonych ciał, zapchane krematoria, dantejskie sceny wokół stosów trupów.
3. Czy raport z 1945 r. zawiera „nowe informacje”?
Grzegorz Braun stwierdza, że dopiero „po wojnie” Pilecki pisze o komorach gazowych. Tymczasem:
-
„Raport W” z 1943 roku zawiera już wszystkie kluczowe elementy wiedzy o eksterminacji: próby gazowania, transporty do Brzezinki, dzieci i kobiety palone w krematoriach, spisy nazwisk, opisy trupów, opisy smrodu, zapchania pieców.
-
Raport z 1945 roku jest rozszerzeniem raportu z 1943 r., a nie jego zaprzeczeniem czy uzupełnieniem nowymi, sprzecznymi treściami.
4. Czy oryginał raportu jest nieznany lub nieopublikowany?
Braun powiedział: „do tej pory nie opublikowano oryginału raportu, znamy go z odpisów”. To fałsz.
-
Od 2016 roku raporty Pileckiego są dostępne m.in. w publikacji opartej słowo w słowo na maszynopisie ze Studium Polski Podziemnej w Londynie.
-
Każda literówka, przecinek, skreślenie i dopisek zostały tam odtworzone z pełną wiernością.
-
Skany maszynopisu można dziś legalnie zamówić – koszt kilku stron to kilkanaście–kilkadziesiąt złotych.
-
Wydawca posiada te skany i udostępnił ich treść – żadna część nie jest „ukryta”.
5. Braun fałszuje historię – i robi to świadomie
Grzegorz Braun – jako polityk, publicysta i kandydat na prezydenta – powinien znać podstawy historii, jeśli decyduje się o niej mówić publicznie. Tymczasem powtarza on nieprawdziwe, wielokrotnie zdementowane twierdzenia.
Nie chodzi tu o różnicę interpretacji, ale o jawne kłamstwo dotyczące świadectwa człowieka, który z własnej woli dał się uwięzić w Auschwitz, aby stworzyć konspirację i przekazać światu prawdę.
Twierdząc, że Pilecki „nic nie wiedział o komorach gazowych”, Braun obraża pamięć rotmistrza, a także wszystkich tych, którzy oddali życie w konspiracji, by świat dowiedział się o zagładzie Żydów, Polaków i innych narodów.
Podsumowanie
📌 Raporty Pileckiego z 1943 roku zawierają jednoznaczne opisy gazowania ludzi.
📌 Oryginały raportów są dostępne publicznie od wielu lat.
📌 Grzegorz Braun głosi nieprawdę.
Zamiast polegać na fałszywych opiniach – czytajmy źródła. Raporty Pileckiego to jedne z najważniejszych dokumentów o Holokauście, a ich znaczenie nie może być umniejszane przez współczesne manipulacje.
Źródła:
-
Raport W, Witold Pilecki, 1943 (strony: 191, 203, 204 – skany w załączeniu)
-
Raport Teren S, Witold Pilecki, 1943 (pełna treść – skan)
-
Wydanie faksymilowe raportu z maszynopisu Studium Polski Podziemnej w Londynie (2016)
A jak Pan skomentuję informacje o 3-minutowych spalarkach?
Wiele sprzeczności w tym tekście. Raz pan pisze o tym, że Pilecki widział komory, a na potwierdzenie tej tezy wkleja pan cytaty odnoszące się do krematoriów.
Za drugim razem pisze pan, że fałszem jest, że trzeci raport znamy jedynie z odpisów, a na udowodnienie tej tezy, pisze pan, że od 2016 roku znamy raporty z wiernego, ale jednak – odpisu.
Jeszcze za komuny, kiedy jako chłopiec rodzice zabrali mnie do tego okrutnego obozu nikt nie negował faktu istnienia komór gazowych i tego co się działo z więźniami przybywającymi do Auschwitz. Całe okrucieństwo opisywały wywieszone tabliczki z informacją o ofiarach.
Gdzie można sobie przeczytać tę pierwszą wersję raportu Pileckiego, online, albo w pdf?
Bo w internecie natknąłem się na prawdopodobnie oszustwo – raport z 1945 roku jest podawany za raport z 1943 roku, natomiast są w nim wymieniane przez Pileckiego nazwiska współwięźniów i członków konspiracji, a przecież wiadomo, że ta pierwsza wersja miała numery zamiast nazwisk, dla bezpieczeństwa w razie przejęcia go przez niemców.
Tak więc coś się tutaj nie zgadza, to nie jest ta pierwsza wersja.
A Braun wyraźnie mówił o pierwszej wersji raportu, czyli z numerami zamiast nazwisk więźniów.
Chodzi mi o tę publikację:
chrome-extension://efaidnbmnnnibpcajpcglclefindmkaj/https://wolnelektury.pl/media/book/pdf/pilecki-raport-w.pdf
Jak mógł widzieć komory gazowe w Oświecimiu?
W Auschwitz była tylko jedna ,która bardzo krótko działała i ta informacja została potwierdzona nie przez Pileckiego ,a innych więźniów.komory gazowe działały ,ale w Birkenau