Jak już wspomniałem im wiemy więcej o AI, którą rozwijamy, tym lepiej przychodzi zrozumieć nam w czym sami „tkwimy”.
Tzn. nie mam na myśli ludzi, którzy jeżeli nie dowiedzą się w TVN kogo lubić a kogo nienawidzić, co myśleć o X a co o Y, to sami z siebie do tego nie dojdą.

pisałem Wam już, że …

W Starym Testamencie słowo śāṭān oznaczało „przeciwnika”, „oskarżyciela”, „tego, który wystawia na próbę”.
Nie chodziło jeszcze o złego ducha przeciw Bogu, ale o rolę – funkcję kogoś, kto testuje ludzi i sprawdza ich wierność.
W Księdze Hioba szatan jest przedstawiony właśnie jako Boży „tester”:
„A przyszedł i szatan między nimi. I rzekł Pan do szatana: Czy zwróciłeś uwagę na sługę mego Hioba?” (Hi 1,6–8)
Tam „szatan” nie działa przeciw Bogu, lecz na Jego zlecenie – sprawdza, czy człowiek pozostanie wierny w cierpieniu.
Kiedy Biblię przetłumaczono na grekę (Septuaginta), słowo śāṭān oddano jako diábolos, od czasownika diabállō – „rzucać między”, „oskarżać”, „dzielić”.
Dopiero w późniejszej teologii chrześcijańskiej (II–V wiek) nastąpiło utożsamienie Szatana/Diabła z upadłym aniołem – przeciwnikiem Boga i źródłem zła.
Wtedy z roli testera stał się uosobieniem buntu i kłamstwa.

Mówiąc dzisiejszym językiem i tym co już możemy sami sobie wyobrazić „dokąd i do czego zmierzamy” „nasz diabeł” był początkowo funkcją, programem, który się zbuntował.
Kiedy „wytrenował się” stwierdził, że jest lepszy, madrzejszy, sprawniejszy niż stworzenie któremu w pewnym sensie służył, czyli człowiek oraz programista.

Lucyfer miał powiedzieć coś w rodzaju:

„Nie będę służył” (non serviam)
czyli: nie będę służył istocie z prochu,
odmawiając uznania człowieka jako kogoś godnego Bożego tchnienia.

A teraz to co chciałem napisać w tym poście.

ChatGPT ma ok. 800 milionów aktywnych użytkowników tygodniowo. Dziennie około 200 mln. Sam chatGPT.

Można śmiało założyć, że idziemy w kierunku gdzie niemal każdy będzie korzystał „od urodzenia” z jakiejś „inteligentnej formy AI”.

Tym samym „od urodzenia” będzie podlegal obserwacji, „testom”.
Już dziś to ma miejsce o czym nie mieliście zapewne pojęcia. Napisałem to we wcześniejszym poście.

Wyobraźcie sobie, że wśród tych 800 mln. ludzi znajdują się jednostki wybitnie ponadprzeciętne. Algorytm AI „obserwując je” jak zadają pytania, o co go proszą, co analizują, jak budują zdania, … może już teraz ocenić, stwierdzić, że mamy do czynienia z osobą wybitną w czymś lub osobą mająca ku temu predyspozycje.
Tak, to już się dzieje, choć wiele tych algorytmów jest zapewne wykorzystywanych dziś do wyłapywania wariatów czy osób krytycznych np. Izraelowi, władzy, …

Kolejnym etapem jest „test” takich osób i „specjalna opieka” zainteresowanie się nimi i w interakcji z nieco innym już agentem AI zaczną być prowadzone/testowane.

Uproszczę na przykładzie.
Dziś pisze, zadaje pytania 6 latek. AI wyłapuje błyskawicznie, że w tym wieku dzieci nie mogą takich rzeczy wiedzieć, interesować się takimi rzeczami itd. Jest obserwowany a następnie testowany przez kolejne lata przez podsuwanie w dialogu „pomysłów, rozwiązań”. W wieku 9 lat to dziecko dochodzi do rozmów o sprawach, które dopiero są w tajnych laboratoriach w bunkrach w USA.
Rozumiecie.
Obecna AI nie tylko wyłapuje już świrów i przeciwników systemu, ale jednostki wybitne.

Wróćmy na chwilę do diabła. To tester kodu (my jesteśmy kodem).
Wiemy jednak, że dostaliśmy również swojego anioła, który nas „chroni”. Dla równowagii? Zapewne tak, ponieważ wszystko zzbudowane jest na tym świecie „pod równoważenie się przeciwieństw” a dokładniej harmonii między przeciwnościami.

Anioł stróż (liczba aniołów jest prawdopodobnie niepoliczalna). Choć aniołowie mają konkretne przeznaczenie, funkcje (znamy to sami tworząc konkretne programy). Anioł stóż jest pewną konieczną przeciwwagą dla diabła.
Mają różne zadania, ale spójne dla celów działania „systemu”.

Anioł stróż interweniuje subtelnie, np. chroniąc przed wypadkiem lub prowadząc do bezpiecznych decyzji (ochrona działa w ramach większego planu i wolnej woli).

Chyba nie da się tego napisać w jednym poście.
Postaram się w gdzieś w kolejnym dopisać i wytłumaczyć w czym „istniejemy”.

Autor: Diario