Widmo wciąż krąży…
„ Straszne widmo zawisło nad Europą — widmo komunizmu. … Proletaryusze wszystkich krajów łączcie się!”
(Manifest komunistyczny)
——————————-
W PRL byłem wrogiem – pisali towarzysze w gazetach, mówili w radio i telewizji, że jestem „element antysocjalistyczny”. Byłem też „sługusem bońskich odwetowców” („Żołnierz Wolności”), „agentem CIA” („Trybuna Ludu”), „wrogiem klasy robotniczej” („Gazeta Wrocławska”). Prokuratura PRL oskarżyła mnie, że „obalam przemocą ustrój”, „godzę w sojusz polsko-radziecki” i „szkaluję ZSRR” twierdząc, że NKWD jest sprawcą mordu w Katyniu. W następstwie sąd wojskowy LWP skazał mnie za to na pięć lat więzienia. Byłem nawet: „Warchołem niszczącym ideę okrągłego stołu”, jak podawał „Dziennik Bałtycki”.

Skończył się PRL. W III RP zbudowałem dom i zainstalowałem w nim piec gazowy – oficjalnie zapewniano, że takie ogrzewanie jest przyszłościowe i „ekologiczne”. Teraz dowiaduję się, że ogrzewanie gazem szkodzi klimatowi, a do tego trzeba będzie zbadać, czy ściany mojego domu zapewniają odpowiednią „emisyjność”. Do tego jeżdżę samochodem z silnikiem spalinowym… – Znowu jestem wrogiem.

Byłem wrogiem ustroju, teraz stałem się wrogiem klimatu. Chociaż są uważający, że ten cały „klimatyzm” to tylko współczesna mutacja komunizmu. Czyli widmo komunizmu wciąż krąży, a ja jestem tak jak w PRL jego wrogiem naturalnym i niczemu dziwić się nie powinienem.

Autor: prof. Romuald Szeremietiew
Polski polityk, publicysta, doktor habilitowany nauk wojskowych specjalista w zakresie obronności (habilitacja „O bezpieczeństwie Polski w XX wieku”), nauczyciel akademicki, m.in. profesor nadzwyczajny Akademii Obrony Narodowej i Akademii Sztuki Wojennej, więzień polityczny PRL, poseł na Sejm III kadencji, były wiceminister i p.o. ministra obrony narodowej.