Kiedyś, w przypływie fantazji, zapisałem się na kurs maklerski. Wyniosłem z niego nowoczesną instrukcję myślenia opartą na zasadzie: jeżeli jest tak, to znaczy, że jest tak.

Jeżeli wzrośnie podaż, to ceny akcji spadną. Jeżeli wzrośnie popyt – to wzrosną. Jeżeli ceny akcji wzrosną, to później będą spadać. I tak dalej.

Ta prosta technika myślenia po prostu mnie zafascynowała. Tego można nauczyć nawet dzieci w przedszkolu. Nigdy nie wierzyłem, że ludzi można nauczyć myślenia. Byłem przekonany, że z myśleniem jest jak z urodą: albo ją masz, albo jej nie masz. I nie ma sensu rzucać wyzwania Bogu, bo zawsze wychodzi z tego efekt „brzydka, ale zadbana”.

Dlatego byłem przekonany, że dzieci w szkole należy uczyć wiedzy. Ci, którzy mają dar boży, zaczną dzięki temu myśleć, a ci, którzy go nie mają, będą chociaż mieli wiedzę. Ale nie należy ich uczyć myślenia, gdyż to jest szkolna forma indoktrynacji. Po kursie maklerskim zrozumiałem jednak, że każdego głupka można nauczyć myślenia. I można go jeszcze przekonać, że mądrze myśli.

Jeżeli Ameryka wesprze Ukrainę – to Ukraina wygra z Rosją. Jeżeli Ukraina nie wygrywa – to USA za mało ją wspiera. Jeżeli Rosja pokona Ukrainę – to zaatakuje Polskę. Jeżeli Rosja zaatakuje Polskę, to Ukraina walczy za nas. Jeżeli Ukraina walczy za nas, to musimy ją wspierać. Jeżeli mamy ją wspierać – to musimy popierać Stany Zjednoczone. I wszystko gra.

Ale później Stany Zjednoczone i Izrael zaatakowały Iran. Sytuacja się trochę skomplikowała, ale myślenie strategiczne w stylu „jeżeli tak, to tak” stało się jeszcze bardziej pobudzające intelektualnie.

Jeżeli Stany Zjednoczone bombardują Iran, to znaczy, że potencjał militarny Iranu został zniszczony. Można oczywiście różnie oceniać skalę tych zniszczeń. Tutaj analitycy mają taką swobodę jak ministra klimatu przy wycenie korzyści z „zielonego ładu”. Bo za 30 lat zysk może wynosić 150%, 200% albo 300%. A potencjał militarny Iranu mógł zostać zniszczony w 70%, 80% lub 90%.

Ale później zaczynają się schody. Jeżeli potencjał Iranu został zniszczony, to musi skapitulować. I tu myślenie typu „tak to tak” zaczęło się trochę zapętlać. Jakbyśmy ze sobą prowadzili dialog w stylu sokratejskim i na końcu wychodzi inaczej niż na początku.

Bo Iran nie kapituluje – gdyż nie wiadomo, kto nim rządzi. Nie wiadomo, kto rządzi, gdyż wszystkich przywódców zabito. Jeżeli wszystkich przywódców zabito – to znaczy, że Ameryka wygrała wojnę. I wychodzi z tego, że Iran nie może skapitulować, gdyż przegrał.

Można do tego dojść od drugiej strony. Jeżeli Iran nie chce skapitulować, to znaczy, że Trump nie chce pokoju. Nie chce pokoju, gdyż chce kontynuować blokadę cieśniny Ormuz. Chce blokować cieśninę, aby zniszczyć potencjał gospodarczy i militarny Iranu. Błąd, bo potencjał Iranu został zniszczony.

Więc inaczej. Stany Zjednoczone nie chcą pokoju, bo chcą blokować cieśninę. Blokują cieśninę, aby Iran nie mógł wysyłać dronów Shahed do Rosji. Jeżeli Iran nie będzie wysyłał dronów – Rosja przegra wojnę z Ukrainą. Jeżeli Rosja przegra wojnę – to znaczy, że Stany Zjednoczone blokują cieśninę Ormuz dla Ukrainy, czyli walczą za nas.

Można? A teraz samodzielnie dokonaj analizy typu „jeżeli tak, to tak” (po angielsku: „if this, then that”) dlaczego Stany Zjednoczone dla nas niszczą Kubę?