Agnieszka Holland i część żałosnych celebrytów po referendum w Krakowie oraz politycznej porażce Miszalskiego dopatrują się wpływów Rosji.

Ja dzisiaj rano przesoliłem jajecznicę.

Siedzę, analizuję sytuację i dochodzę do wniosku, że to prawdopodobnie operacja Putina. Bo przecież dziś już nic nie może być zwykłym błędem, przypadkiem albo po prostu decyzją ludzi.

Jak wynik się nie podoba, to zawsze można wyciągnąć ludzi z Kremla jak z kapelusza. Tuskowa ,,elita” przegrywów.