Byliśmy pewni, że prezydent Nawrocki nie odbierze Orderu Orła Białego prezydentowi Zełenskiemu. A jednak tak się stało. Nie tylko podjął taką decyzję, ale order natychmiast po niej został odesłany.

Czy stało się dobrze?

Oczywiście, choć to tylko kwestia symboliczna. Jednak ignorowanie symbolicznych policzków ze strony władz Ukrainy, coraz bardziej i bardziej bolesnych, byłoby postrzegane jako wyraz uległości wobec skrajnie wrogiej nam wizji historii. Dla nas jako Kronik (link do strony) liczy się zresztą nie tylko strona antypolska wychwalania UPA, ale przede wszystkim coraz bardziej śmiała rehabilitacja nazizmu.

Marta Hawryszko pochwaliła wczoraj Nawrockiego za to, że udało mu się sprzeciwić ukraińskiej narracji, historycznej, co jej się wcześniej nie udawało. Uważam, że to faktycznie sukces.

Co za nim pójdzie?

Najbardziej optymistyczny wariant to uzależnienie pomocy, zwłaszcza zbrojnej, od zmiany polityki historycznecznej Ukrainy.

Najbardziej pesymistyczny to zantagonizowanie Polaków i Ukraińców tu, w Polsce. Trzeba jednak pamiętać, że nastroje społeczne nie rodzą się z tego, że ktoś mówi o czymś oczywistym. Raczej z tego, że się o tym uporczywie milczy.

Polskie społeczeństwo jest oburzone nadaniem batalionowi wojska nazwy odnoszącej się do UPA, a nie tym, że Prezydent na to zareagował.

Cała liberalna bańka, przywykła do oskarżeń o f@szyzm, gdy w grę wchodzi stawanie po stronie Polski, a nie Ukrainy, UE czy innych świętości, de facto broni obecnie odwoływania się do tegoż f@szyzmu. Był on dobry, bo walczył z komunizmem – zdaje się mówić także „lewicowa” część owej bańki, np Czarzasty. Jest to wzorcowe odchodzenie od rozumu.

Prawicowy Nawrocki, który dotąd zajmował się niszczeniem pomników wyzwolicieli, w tym wystawionych Wojsku Polskiemu, tutaj poszedł po rozum do głowy. Bańka liberalno-lewicowa nie poszła. Wyzywa go właśnie od… komunistów. Jest to widomy znak, że Prezydent postąpił słusznie, choć oskarżenia muszą go boleć jako ideowego antykomunistę.

Chcę przez to powiedzieć, że odejście od narracji o świętej Ukrainie i Polakach jako jej sługach może pomóc nam wszystkim, w tym obywatelom Ukrainy, przebywającym w Polsce.

Jak wspomniałam, najlepszy wariant to wystudzenie prowojennych nastrojów, panujących w całym POPiS-ie i ograniczenie wydatków na uzbrojenie dla Ukrainy, służących temu, by mogła się ona dalej wykrwawiać w interesie zachodnich elit. Pewnie aż tak dobrze nie będzie, ale jeden dobry krok został wykonany.

Autor: Dr Katarzyna Szumlewicz
Doktor pedagogiki, magister filozofii, adiunkt na Wydziale Społecznych Nauk Stosowanych i Resocjalizacji Uniwersytetu WarszawskiegoPedagożka i filozofka. W WSNSiR pracuje na stanowisku adiunkta. Badania Katarzyny Szumlewicz dotyczą teorii wychowania i są poświęcone przede wszystkim zagadnieniu emancypacji społecznej. Analizuje też literaturę piękną.