#SubiektywnyCiemnogród
W ostatnich dniach powrócił temat Królewca/Kaliningradu i dziwnych prowokacji wobec Polski. Urodziłem się i wychowałem 20 km od granicy z Rosją w Bartoszycach. Zatem nic co Ruskie nie jest mi obce, był czas się przyzwyczaić.
Wstawiłem artykuł z ….1995 (zachęcam go przeczytać) kiedy trwały starania wejścia do NATO.

Nie boję się Rosjan kiedy grożą, lecz kiedy milczą i zaprzeczają….patrz sytuacja na Ukrainie. Nie oznacza to, że nie będzie prowokacji i działań hybrydowych w sieci i V kolumny pożytecznych idiotów.
Za rok w Polsce wybory, zatem Internet będzie polem bitwy o dusze Polaków. Rakiet nie trzeba ruszać, wystarczy FB, kilka rolek i armia trolli…. resztę zrobią emocje i polska głupota w awanturze o „pietruszkę”.
Co do zachowania Putina, to wytnij wklej postawa Chruszczowa z czasów kryzysu kubańskiego.
Jak nie masz argumentów, strasz czymś czego nie masz. W ostatnim czasie Putinowi brakuje i żołnierzy i paliwa i broni konwencjonalnej a przede wszystkim szczęścia. Bo trudno nazwać wojnę na Ukrainie sukcesem.
Autor: Andrzej Maciejewski
Polski polityk, politolog, samorządowiec i dziennikarz, poseł na Sejm VIII kadencji.
Zostaw komentarz