A jednak cywilizacja…
„Nie zawahasz się spełnić największej zbrodni, kiedy tego wymaga dobro sprawy. Nienawiścią i podstępem będziesz przyjmował wrogów Twego Narodu.”
„Dekalog ukraińskiego nacjonalisty” (1929 r.)
…………….
Trudno pojąć dlaczego ignorowany jest dorobek badawczy polskiego historyka i historiozofa, który powstał na długo zanim amerykański politolog odkrył zjawisko nazwane przez niego zderzeniem cywilizacji.

Polski uczony badał zjawisko cywilizacji, różnic cywilizacyjnych i wskazał jakie są tego następstwa. Chodzi oczywiście o prof. Feliksa Konecznego, który żył w latach 1862-1949.
Amerykanin to prof. Samuel Huntington jego podstawowe dzieło „Zderzenie cywilizacji i nowy kształt ładu światowego” ukazało się w 1966 r.

Koneczny na przykładzie dziejów I Rzeczypospolitej dowodził, że na ruskich terenach Królestwa Polskiego wraz z rosnącym znaczeniem Kozaczyzny, silnie zakorzeniła się obca naszej cywilizacji łacińskiej wschodnia stepowa turańszczyznę. Wpływ tej cywilizacji był jedną z przyczyn unicestwienia wielkiego państwa Polaków, Litwinów i Rusinów w XVIII w.
Buntująca się Kozaczyzna (Chmielnicki) wolała podporządkowanie Moskwie, co skończyło się zresztą fatalnie nie tylko dla Polaków, ale także dla samych Kozaków – w państwie rosyjskim Kozacy stracili wszelkie przywileje jakie mieli „pod polską okupacją”, caryca Katarzyna kazała zresztą zniszczyć Sicz Zaporoską.

Rodzący się na przełomie XIX-XX w. – i wspierany przez zaborcę austriackiego – nacjonalizm ukraiński formował się doraźnie jako konkurencja dla wpływów polskich na terenie zaboru (Galicja).

Koneczny wskazywał, że cywilizacja bizantyńsko-pruska i turańsko-moskiewska są sobie bliskie i jednako wrogie cywilizacji łacińskiej w której uformowali się Polacy (katolicyzm). Dlatego Niemcy i Rosjanie traktują się ze zrozumieniem i nawet jeśli dochodzi między nimi do rywalizacji to w zasadzie pragną współdziałania, czego dowody mamy też współcześnie (Nord-stream).

Ukraina wspołczesna wybierając jako swoją tradycję kozaczyznę i nacjonalizm integralny (banderyzm) i dlatego opowiadając się po stronie turańskiej, ale tocząca wojnę z Rosją wybrała więc związki z Niemcami. Niemcy chętnie z tego korzystają, tak jak korzystała III Rzesza, która nie myślała o spełnianiu niepodległościowych postulatów banderowców, ale wykorzystała ukraińską skłonność do współpracy rekrutując ochotników do policji pomocniczych i do SS. Nacjonaliści ukraińscy „rozwinęli” to wprowadzając własny wątek „oczyszczenia” z Polaków ziem kresowych II RP okupowanych przez Niemcy, wątek ludobójstwa Polaków.

Polska współczesna wykonała wielką pracę chcąc przekonać Ukrainę do zasad cywilizacji łacińskiej. Zgodnie z regułą naszej wiary „zło dobrem zwyciężaj” nie podnosiliśmy tego co dzieli, wskazywaliśmy drogi współpracy. Zełenski i jego zwolennicy odrzucili wyciągniętą ze strony polskiej rękę… Musimy z tego wyciągnąć wnioski!

https://pl.wikipedia.org/wiki/Rze%C5%BA_polskich_je%C5%84c%C3%B3w_pod_Batohem

Autor: prof. Romuald Szeremietiew
Polski polityk, publicysta, doktor habilitowany nauk wojskowych specjalista w zakresie obronności (habilitacja „O bezpieczeństwie Polski w XX wieku”), nauczyciel akademicki, m.in. profesor nadzwyczajny Akademii Obrony Narodowej i Akademii Sztuki Wojennej, więzień polityczny PRL, poseł na Sejm III kadencji, były wiceminister i p.o. ministra obrony narodowej.