Oczywiście, że cierpi z jej powodu wielu niewinnych ludzi, szczególnie dzieci i młodzież, która nie jest winna temu, że nie zdołała jeszcze nabyć pewnej wiedzy, umiejętności i urodziła się przykładowo w rodzinie gdzie matka i ojciec lub jedno z nich było „systemowe” lub po prostu głupawe.
„Wszyscy” chcemy pokoju, spokoju, wygodny, … ale niestety tak to nie działa i zaprzecza takiej możliwości historia ludzkości.
Wspomnienia ludzi, którzy przetrwali wojnę (wybrane):
[W oblężonej Bośni przetrwali ci, którzy potrafili kombinować, naprawiać i handlować już w czasie pokoju. Wojna natychmiast zniszczyła państwowe instytucje i łańcuchy dostaw, co obnażyło bezradność osób polegających wyłącznie na systemie.]
[Cechy ludzi, którzy przetrwali – Praktyczne umiejętności: Zamiast dyplomów liczył się fach – stolarz, mechanik czy rzeźnik radzili sobie znacznie lepiej niż pracownicy biurowi. Elastyczność i spryt: Szybka adaptacja do handlu wymiennego i czarnego rynku decydowała o codziennym przeżyciu. Samodzielność: Brak prądu, wody i administracji wymagał organizacji życia od zera.]
Wojenne realia w Bośni (1992–1995) pokazały, że dotychczasowy status społeczny przestał mieć jakiekolwiek znaczenie. Najsłynniejsze relacje ocalałych – w tym niezwykle popularne na całym świecie wspomnienia Bośniaka o pseudonimie Selco Begovic – bezlitośnie obnażają fakt, że tradycyjne wykształcenie i pieniądze w banku stały się bezwartościowe w zderzeniu z totalnym brakiem prądu, wody, gazu i dostaw żywności.
Oto szczegółowa analiza mechanizmów przetrwania na czarnym rynku oraz psychologicznej odporności, które zadecydowały o przeżyciu oblężenia.
——————————
1. Codzienne mechanizmy przetrwania i czarny rynek
Wojna błyskawicznie przekształciła tradycyjną gospodarkę w system oparty wyłącznie na wymianie barterowej i brutalnej sile.
* Prawdziwa waluta oblężenia: Tradycyjne pieniądze straciły wartość niemal z dnia na dzień. Nowym środkiem płatniczym stały się zapalniczki, baterie, lekarstwa (szczególnie antybiotyki), czysty alkohol oraz tytoń. Paczka papierosów potrafiła mieć wartość rynkową kilograma mąki.
* Upadek klasy intelektualnej: Lekarze, profesorowie czy prawnicy, którzy przed wojną żyli z pensji państwowych i opierali się na systemie, stali się najbardziej bezbronni. Nie posiadali zapasów ani umiejętności manualnych.
* Triumf „kombinatorów”: Osoby, które przed wojną działały na marginesie prawa, handlowały na czarnym rynku lub zajmowały się przemytem, miały już gotowe sieci kontaktów. Wiedziały, jak zdobyć towar, jak negocjować z uzbrojonymi bandami i jak ukrywać cenne przedmioty.
* Ruchome ceny i ryzyko: Handel odbywał się w ruinach lub piwnicach. Każde wyjście po żywność wiązało się z ryzykiem śmierci od kuli snajpera lub odłamka moździerza. Ceny zmieniały się z godziny na godzinę w zależności od tego, czy do miasta dotarł jakikolwiek nielegalny transport przez tunele (jak słynny Tunel pod lotniskiem w Sarajewie).
2. Psychologiczny aspekt odporności pod ostrzałem
Przetrwanie wieloletniego oblężenia wymagało całkowitej transformacji psychiki i porzucenia dawnych norm moralnych na rzecz bezwzględnego realizmu.
* Zasada ograniczonego zaufania: Najważniejszą lekcją psychologiczną było zdanie się wyłącznie na siebie i najbliższą rodzinę (tzw. klan). Tradycyjne więzi sąsiedzkie często pękały pod wpływem skrajnego głodu. Ocalali wspominają, że zdradzali nawet dawni przyjaciele, jeśli stawką była puszka konserwy.
* Akceptacja nowej normalności: Osoby, które przeżyły, najszybciej porzuciły nadzieję, że „pomoc zaraz nadejdzie” lub że „wojna skończy się za kilka tygodni”. Ci, którzy żyli w ciągłym zaprzeczeniu i czekali na powrót starego świata, najszybciej popadali w apatię i depresję, co w warunkach wojennych oznaczało wyrok śmierci.
* Znieczulenie emocjonalne (apatia obronna): Aby nie oszaleć od ciągłego widoku śmierci, ludzki mózg wyłączał empatię. Widok ciał na ulicach stawał się elementem krajobrazu. Kluczowa była dyscyplina psychiczna – zmuszanie się do codziennych, rutynowych czynności (czyszczenie broni, filtrowanie wody, zabezpieczanie schronienia) mimo skrajnego wyczerpania i strachu.
* Instynkt łowcy vs. mentalność ofiary: Przedwojenni rzemieślnicy, mechanicy czy drobni handlarze mieli zakorzenioną mentalność proaktywną – gdy pojawiał się problem, szukali rozwiązania. Urzędnicy państwowi, przyzwyczajeni do wykonywania instrukcji, czekali na odgórne rozkazy, których nikt już nie wydawał.
——————————
Wnioski z relacji Bośniaków:
Wojna w Bośni pokazała, że cywilizacja jest niezwykle cienką powłoką. Gdy pęka, o przetrwaniu decydują pierwotne cechy ludzkie:
1. Umiejętność naprawienia czegokolwiek z niczego (Złota rączka).
2. Zdolność do twardej, bezwzględnej negocjacji.
3. Fizyczna i psychiczna odporność na brak snu, głód i permanentne zagrożenie.
———————————
Żyjemy obecnie w czasach w których większość ludzi jest już niezdolna do poradzenia sobie w przypadku nagłej zapaści systemu.
Wielu z tych, którzy w tej chwili uważa się za „lepszych”, „mądrzejszych”, za jakąś „elitę” w jedną chwilę stanie się nikim.
Oczyszczenie?
To celowe, mocne i prowokacyjne określenie na potrzeby materiału.
Chodzi jednak o to, że wielu ludzi nie potrafi już żyć nawet w najmniejszym stopniu bez systemu.
Nie ogrzeją się, nie najedzą, nie obronią, nic nie zrobią, bo totalnie nic nie potrafią.
Najwięcej jest wśród takich osób kobiet, które „o ile pracują” to zazwyczaj w miejscach i posiadając takie a nie inne umiejętności, które w razie „wielkiego załamania” z dnia na dzień stracą jakąkolwiek wartość dla innych.
Co do lekarzy o których wspominam. Nawet ci co działają dziś prywatnie bez systemu wielu straci utrzymanie w razie okoliczności zbliżonych do wymienionych.
Chirurdzy będą na wagę złota, ale wielu lekarzy o innych specjalizacjach będzie musiała walczyć o przetrwane jak inni.
Ważne też – jak długo taka zapaść potrwa.
Zawsze przychodzi taki moment w którym robi się nagle coraz trudniej.
Początkowo wyglądać to będzie tak:
1. Szok i niedowierzanie – z przekonaniem wielu ludzi, że to nie potrwa, nie może potrwać długo.
2. Zorientowanie się, że nie jest to coś co minie i pojawienie się prawdziwej paniki a nie tylko wcześniejszej przejawiającej się wykupywaniem papieru toaletowego i makaronu.
3. Próby dostosowania się, które dla większości zakończą się porażką – bo to podobnie jak z myśleniem większości ludzi – że jak odejdę na swoje, to będę milionerem. Niestety, ale większość odkryje, że nic nie potrafi i nikomu nie są potrzebni a każda czynność, nauka wymaga wiele czasu aby przyniosła oczekiwany rezultat i dała szansę przeżyć.
4. Próby dołączenia do tych co sobie radzą, często zakończone jednak odrzuceniem (bo nie jest potrzebny innym ktoś co nic nie potrafi lub ma niewiele do zaoferowania a jest tylko „kosztem” dla grupy).
5. Jedni zaczynają wegetować a inni poddawać się (chorować, odchodzić)
6. Zostają „najsilniejsi”, ci co coś potrafią (często szybko budują relacje sprzyjające wsparciu, wymianie, odnajdują się).
Autor: Diario
Zostaw komentarz