Odnośnie wizyty Zełenskiego w Serbii, gdzie on oznajmił, że w zasadzie Kosowo jest częścią Serbii. Dla osób, które nigdy się tematem nie interesowały, może to wyglądać wręcz jak absurd. Ale prawda jest taka, że jest to konsekwentna pozycja wszystkich ukraińskich rządów i prezydentów od 2014 roku. Ukraina wbrew pozycji swoich zachodnich partnerów i patronów zawsze stała na stanowisku braku uznania niepodległości Kosowa. I zawsze deklarowała, że szanuje suwerenność i integralność terytorialną Serbii. Przyczyny są proste – z punktu widzenia ukraińskiego nie należy dawać Rosjanom dodatkowych argumentów, by mogli w oparciu o kwestię Kosowa budować sobie prawo do oderwania jej ziem wschodnich. Formalnie Rosja budowała podobne uzasadnienie, kiedy tworzyła w Donbasie tak zwane republiki ludowe.
No a po 2022 roku pojawiła się w dodatku kwestia dostaw amunicji i uzbrojenia z Serbii przez państwa trzecie. Serbia produkuje amunicję do radzieckich kalibrów, co dla Ukrainy jest wciąż ważne. W tej chwili, kiedy dostawy z Bułgarii są zagrożone, znaczenie Serbii jest tutaj jeszcze większe. No a Serbowie, pomimo swojej publicznej, prorosyjskiej pozycji, absolutnie spokojnie wysyłali za pośrednictwem państw trzecich na Ukrainę sporą ilość uzbrojenia i amunicji.
Tak czy inaczej deklaracje Zełenskiego w Belgradzie mnie w żaden sposób nie zaskoczyły. To zupełnie standardowy ukraiński przekaz.
Zostaw komentarz