Przy okazji sprawy tego nieszczęsnego raportu dr hab. Barbary Mróz Gorgoń – na razie tylko tyle.
Obraz polskiej nauki jest jeszcze gorszy niż ujawnił jej przypadek. Ciekawe czy macierzyńska uczelnia pani dr hab. rozpocznie jakieś postępowanie dyscyplinarno- etyczne, gdyż jej (??) raport, tego wymaga.
W polskiej nauce recenzje „po uważaniu”, przymykanie oczu na błędy merytoryczne, bo w perspektywie własna procedura profesury belwederskiej, powszechne retrakcje ze względu na niby współpracę z wybitnymi profesorami z zagranicznych uczelni, którzy okazali się szamanami, dziurawa procedura habilitacyjna – z nadal istniejącymi ścieżkami habilitacyjnymi np. z Bułgarii, bo ze Słowacji, za sprawą mojej interwencji poselskiej, już się nie da, to rzecz powszechna. Tak to wygląda.
A Pani wybitna intelektualistka dr hab. Barbara Mróz – Gorgoń, taka jak jej pryncypał – Tusk, może wejść na ścieżkę belwederskiej profesury. Wystarczy, że do dorobku swojego nie włączy tego fatalnego raportu
Zostaw komentarz