Przyglądając się i na spokojnie analizując założeniom „ustawy 500+” autorstwa PiS dochodzę do wniosku, że będzie to jedna z lepszych ustaw jaka zostanie w ostatnich latach wprowadzona. Wbrew obawom ekspertów tak znacznie nie obciąży ona budżetu i nie spowoduje jego załamania jak próbowali nas straszyć politycy przeciwni jej wprowadzeniu.
1. Zostaną zlikwidowane dla wszystkich dotychczasowe odliczenia na dzieci (co jest o dziwo zbieżne z założeniami .Nowoczesnej) – to spowoduje, że dla państwa nie będzie to koszt 12 miesięczny, a jedynie 7,5 miesiąca, co wynika z różnicy kwoty jaką otrzymamy z przyznania 500 zł, a dotychczasowego odliczenia. Jak doliczymy jeszcze fakt oszczędności w budżecie wobec braku możliwości odliczenia kwoty na jedno dziecko to zyskamy ich kwotę do pokrycia kolejnych dwóch miesięcy ( po 500zł).
2. Ci co otrzymają miesięcznie 500zł na każde dziecko licząc od 2 dziecka będą je wydawać na bieżąco, co wspomoże i pobudzi gospodarkę ( wzrost PKB ) i wróci do budżetu różnego rodzaju podatkach pośrednich, których nie da się dokładnie wyliczyć.
3. Automatycznie nastąpi ukrócenie części kombinatorstwa przy pobieraniu zasiłków, rodzinnych i innych dodatków wypłacanych przez MOPS dla rodzin legitymujących się zarobkami 548 zł na członka rodziny, a w rzeczywistości osiągających dużo większe dochody – otrzymywana kwota 500 zł na dziecko zostanie wliczona do dochodu i z automatu wykluczy część rodzin z kwalifikacji do pomocy społecznej, bo ich źródło dodatkowego dochodu zostanie udokumentowane i przekroczy ustawowe 548 zł
4. Ustawa ta zapewne sprawi, że rodziny z jednym dzieckiem a jest ich większość być może zdecyduje się na kolejne dziecko, co przyczyni się do wzrostu demograficznego, a w kolejnych latach do likwidacji wielu problemów z tym związanych np. w szkołach. Ta ustawa nie jest więc środkiem doraźnym jakie dotychczas stosowało PO, a można powiedzieć systemowym rozwiązaniem na lata.
Śmiem twierdzić, że faktyczny koszt jej wprowadzenia i obciążenia dla budżetu będzie możliwy do wyliczenia dopiero po roku od jej wprowadzenia i będzie on dużo łagodniejszy niż starano się nam wmówić. Co najważniejsze z pewnością nie przyczyni się do załamania budżetu.
Ciekaw jestem Waszego zdania na ten temat szczególnie Zygmunt Kamiński, Marcin Gładysz , Zofia Oszacka , Józef Brynkus, Bartłomiej Westwalewicz, Zofia Jończyk, Paweł Bajnosz, bo być może ja nie zwracam uwagi na inne aspekty?
Autor: Dawid Herbut
https://youtu.be/I4Fdm8KYVLE
W naszym budżecie są większe wydatki… Ograniczyć finansowanie partii a dać naszym dzieciom, wszak dzieci to przyszłość. Jednak obawiam się, że takie świadczenie rodzinne… przyciągnie do naszego kraju emigrantów…. a wtedy te koszty będą bardzo rosły i tego byśmy nie chcieli!.