Raptem po tygodniu od podpisania przez Prezydenta Tuskowej „ustawy” mającej zagwarantować nam tańsze paliwo ceny wracają do powakacyjnej normy. To kolejne łgarstwo rudego przegrywa ma jednak przesłonić kolejna „wielka afera” wykryta przez żurkowców w ORLENIE.

Jak mogliśmy przeczytać na stronce Prokuratury Krajowej:

W śledztwie dotyczącym bezpodstawnego zaniżania cen paliw w 2023 r., na polecenie prokuratora z łódzkiego wydziału PZ PK funkcjonariusze Agencji Bezpieczeństwa Wewnętrznego zatrzymali 5 października 2026 r. pięciu byłych i obecnych menadżerów Orlen S.A.

Wśród zatrzymanych są: były członek zarządu spółki pełniący tę funkcję w latach 2018-2024, dyrektor wykonawczy, dwóch dyrektorów biur oraz kierownik działu, odpowiedzialni za obszar handlu hurtowego, politykę cenową oraz ustalanie cen paliw (M.R., F.W., J.G., M.W. i Z.I.). (…)

Wszystkim zatrzymanym prokurator przedstawił zarzuty popełnienia wspólnie i w porozumieniu przestępstwa tzw. niegospodarności z art. 296 § 1 k.k.

Zarzuty dotyczą przekroczenia uprawnień oraz niedopełnienia obowiązków menadżerskich i wyrządzenia Orlen S.A. szkody w kwocie ponad 4,1 mld zł w związku z realizowaną polityką cenową, której zasadniczym celem było nierynkowe i oderwane od realiów cenotwórczych ustalenie cen paliw płynnych w sieci detalicznej Orlen S.A. na poziomie 5,99 zł za litr w okresie co najmniej od 1 do 15 października 2023 r. Ustalenia śledztwa jednoznacznie wskazują, iż akcja cenowa nie tylko prowadzona była w oderwaniu od czynników ekonomicznych, ale także z rażącym naruszeniem licznych procedur sformalizowanych i niesformalizowanych obowiązujących kadrę menadżerską w Orlen S.A.

Zarzucone przestępstwo jest zbrodnią zagrożoną karą od 5 do 25 lat pozbawienia wolności (art. 296 § 1 k.k. w zw. z art. 306b § 2 k.k.).

Ostro, prawda? A jednoczęśnie tak jakoś dziwnie łagodnie… Sąd co prawda zastosował areszt, lecz w każdej chwili może on być uchylony, gdy tylko najwinniejszy wg prokuratury wpłaci milion zł kaucji, zaś mniej winni wedle żurkowych tylko po pół dużej bańki. 😉

Pamiętajmy jednak, że ponad rok wcześniej niż miało dojść do hipotetycznego przestępstwa cena baryłki ropy Brent (czerwiec 2022 r.) wynosiła średnio 120 USD, zaś kurs NBP aż 4,27 PLN!

To jednak nie przeszkadzało Tuskowi w opowieściach o benzynie za 5,19 zł! Za litr, ma się rozumieć. 😉

Tymczasem w październiku 2023 roku cena ropy wynosiła średnio 88,73 dolara za baryłkę, zaś kurs dolara – 4,22 zł.

Zatem cena surowca była niższa aż o 27%!

Gdyby potraktować cenę Tuska z czerwca 2022 r. jako wyznacznik – w październiku 2023 roku obecny premier powinien obiecywać benzynę po 3,79 zł/l, gdy tylko sięgnie po władzę.

Tymczasem żurkowa prokuratura czyni zarzut z rzekomego zaniżania cen, gdyż ORLEN sprzedawał paliwo po 5,99 zł w tym samym okresie!

A zatem aż o 58% drożej, niż wynikałoby z urealnionej obietnicy Tuska. 😉

Jeśli ktoś woli liczyć inaczej – 2,20 zł więcej. Czyli aż 22,- zł na dziesięciu litrach.

Wróćmy jednak do komunikatu Prokuratury. Otóż zarzut dotyczy rażącego naruszenia licznych procedur sformalizowanych i niesformalizowanych obowiązujących kadrę menadżerską w Orlen S.A.

Co to takiego „procedura niesformalizowana”, panie Żurek? Zwyczaj POwszechny, jakaś tradycja urzędnicza czy inny ch…?

To zupełnie tak, jakby policjant zatrzymał mnie na drodze i wlepił mandat za… inne wykroczenie, nie ujęte w ramach kodeksu wykroczeń i innych ustaw.

Poza tym powstaje pytanie – skoro procedura jest niesformalizowana to skąd wynika formalna konieczność jej przestrzegania? 😉

Najwyraźniej komunikat PK to nic innego jak tylko wielka mowa do tuskiego ludu przez lufcik, trawestując znane ongiś powiedzenie*.

Ale popatrzmy na ceny paliwa. Ta, którą płacimy przy dystrybutorze różni się zasadniczo od tej oferowanej przez ORLEN. Zawiera bowiem podatki i inne daniny publiczne. Tak naprawdę o ewentualnej szkodzie dla ORLENU można by było mówić wówczas, gdyby tzw. marża nie pokrywała ponoszonych kosztów.

Tymczasem ona wyglądała tak.

W październiku 2023 roku tzw. marża rafineryjna ORLEN-u, czyli wynikająca z przerobu ropy na paliwa wynosiła 13,8 USD, co przy ówczesnym kursie dolara dawało ok. 58,24 zł. Tymczasem trzy lata później, w październiku 2026 roku, marża rafineryjna wynosi… no właśnie, ile?

ORLEN zawiesił publikowanie tych danych od początku 2026 roku.

PO co??? Sądząc z cen przy dystrybutorze jest to retoryczne pytanie.

Wiemy natomiast, ile wynosiła w 2025 roku. Otóż rok temu było to 16,6 USD na baryłce, co stanowiło wzrost o ok. 6% w stosunku do września. Natomiast w grudniu 2025 roku spadła do 12,6 USD chociaż w listopadzie poszybowała aż do blisko 22 USD na baryłce.

Czy to oznacza, że tuskowy zarząd ORLEN-u w grudniu 2025 roku dopuścił się zbrodni niegospodarności z art. 296 § 1 k.k.?

Bo przecież stosując żurkową metodę można obliczyć hipotetyczną stratę.

Szacunkowo, gdyż ORLEN podaje jedynie roczną sprzedaż, w grudniu mogło to być około 2,5-2,8 mld litrów paliwa. By ustalić wysokość na litr trzeba po prostu podzielić podaną wyżej marżę przez objętość baryłki w litrach, czyli przez 158,987. Wówczas marża rafineryjna za grudzień wynosiła ok. 7,9 centa (USA) na litrze.

Ale w listopadzie było to aż 13,65 centa. Zatem strata liczona żurkową metodą wyniosła od 143.750.000,- USD do 161.000.000,- USD.

Przeliczając zaś na złotówki wg ówczesnego kursu mamy 517.730.000,- zł do 579.857.600,- zł.

To jednak nie jedyna marża, jaką obciążone jest paliwo. Druga to tzw. marża od sprzedaży bezpośredniej na stacji paliwowej. Tutaj jednak musimy zakończyć nasze obliczenia, albowiem w skali kraju bywa ona różna nawet w tej samej sieci. Zależna jest bowiem od warunków lokalnych. Łatwo jednak będzie znaleźć miesiące, w których posługując się żurkową metodą okaże się ona zbyt niska. Poza tym ORLEN jako taki bezpośrednio stacji nie posiada. Część to tzw. franczyza, część natomiast należy do spółek zależnych. Zarzuty jednak nie postawiono nikomu z ich zarządów. Brakuje również franczyzobiorców działających pod szyldem ORLEN-u, którzy powinni w sprawie występować w charakterze pokrzywdzonych, przymuszonych do prowadzenia własnej działalności gospodarczej ze stratą. Powyższe zatem wskazuje na to, że jedynie chodzić może o działania po stronie rafinerii. Gdyby zresztą założyć, że podawana przez PK „strata” została faktycznie wygenerowana na stacjach paliw z logo ORLEN-u wówczas oznaczałoby to, że każda z nich jedynie w ciągu dwóch tygodni poniosła stratę w wysokości ok. 6.527,- zł… na godzinę. Prawie 109,- zł w ciągu minuty. Nie wiem, czy w to uwierzą nawet najbardziej rozpaleni nienawiścią do Prawicy bojówkarze silnych-w-kupie… 😉

Jak zatem widać przyjmując za punkt odniesienia listopadową marżę spokojnie można wykazać straty na działalności ORLEN-u w pozostałych miesiącach 2025 roku.

A potem postawić w stan oskarżenia tuskowy zarząd. I koniecznie posadzić. 😉

Absurd?

No to przypomnijcie sobie słowa Tuska. Owszem, kłamał w wielu sprawach. Nie brak opinii, że praktycznie w każdej.

Ale czy kiedykolwiek obiecywał nam, że będzie normalnie??? 😉

10.10. 2026

Ps. Pytanie aktualne jak nigdy dotąd – ile wynosi marża rafineryjna w 2026 roku? Bo w niej najwyraźniej tkwi „tajemnica” najwyższych po 1989 roku cen paliw w Polsce.

_____________________________________

* wystarczy zamienić „tuskiego” na „chiński”. Tak w latach 1960-70 powszechnie określano wystąpienia bonzów partyjnych, szczególnie zaś Gomułki na szczeblu centralnym, zaś Zdzisława Grudnia (słynny na Śląsku „towarzysz Decymber”) w Katowicach.