Miałem nie pisać tego postu. Pomyślałem jednak, że warto raz jeszcze pokazać punkt widzenia na tragedię smoleńską, który jest permanentnie pomijany przez wszystkie komisje i dużą część mediów z obu stron. Robię to, ponieważ „Gazeta Polska” opublikowała artykuł, który potwierdził to, co mówiłem od początku, od pierwszego (i ostatniego) wywiadu dla „wSieci”. Mówiłem to w każdym ze swoich wystąpień publicznych, a ilość inwektyw i obelg, jakie dostałem od „lewicy i prawicy” sięgnęła „septylionów”. Nie chcę, ale uczucie satysfakcji ogarnia mnie, a nie powinno, bo moja wersja czyni całą sprawę o wiele straszniejszą, gdyż pokazuje zamach na państwo, dokonany przez instytucje tego państwa.
Drugim powodem tego postu jest ucieczka, tak! ucieczka, pana Berczyńskiego.
Komisja Millera i podkomisja Berczyńskiego to hermetyczne, pełne naukowych terminów, skomplikowanych sformułowań wizje upadku samolotu, które koncentrują się na fizycznym skutku, a nie na przyczynach. Po raz kolejny stwierdzę, że nie znam się na technice, fizyce oraz awiacji, nie wiem dlaczego samolot lata. Oba raporty do mnie przemawiają i nie przemawiają jednocześnie, bo jestem laikiem. Raport podkomisji jest bardziej przystępny i bardziej strawny, ale również „czaruje” magią nauki. Oba starają się być obiektywne, lecz oba są jedynie odnośnikiem do pierwszego raportu w tej sprawie – raportu Anodiny. Raport Millera popiera go i rozwija niejako, a raport Berczyńskiego zaprzecza mu, lecz nadal jest to dyskusja hermetyczna prawie dla wszystkich, choć powoduje, że „naukowców” u nas jest tylu, ilu „lekarzy” i hipochondryków w Internecie. To taka swoista naukowa hipochondria.
Tymczasem powtarzam po raz koleiny: wszystko jest w Polsce. Zamach na państwo wynika z niedopełnionych procedur. Uważam, że było to intencjonalne z przyczyn wymagających wyjaśnienia. To konkretne działanie (zaniechanie jest działaniem) konkretnych ludzi w konkretnych miejscach. Do jednego z takich konkretów dotarła GP. Odpowiedzialni są za to konkretni ludzie, na konkretnych stanowiskach i ich ówczesny szef, czyli były premier rządu Donald Tusk. Nie piszę tego z nienawiści, albo dlatego, iż jestem po przeciwnej stronie, ale jako były urzędnik państwowy, znający strukturę i zasady funkcjonowania administracji państwowej szczebla centralnego. By to udowodnić nie potrzeba nam eksperymentów i hermetycznych wyliczeń naukowych. Podkomisja, czy komisja, winna poszukać oraz przeanalizować dokumenty i przebadać ich wytwórców lub sprawdzić dlaczego nie zostały wytworzone, jeśli powinny być wytworzone. TO BADANIE BIUROKRACJI, WSPARTE PRACĄ OPERACYJNĄ PRAWDZIWEGO KONTRWYWIADU DOPROWADZI DO WYJAŚNIENIA PRZYCZYN TRAGEDII W SMOLEŃSKU. Dotyczy to okresu przed, w czasie i po 10 kwietnia 2010 roku. Nie potrzeba nam wraku, asysty zagranicznych służb i naukowców. Tu, u nas w Polsce są przyczyny i winni tego zamachu, bo był to zamach, lecz bez bomb termobarycznych, trotylu lub innych urządzeń. Perfidny i perfekcyjnie przygotowany. To poprzez sugerowane przeze mnie działania, dojdziemy do jego autorów i zleceniodawców. Wykonawcy, bowiem, prowadzą wprost do nich.
Niestety, taka podkomisja lub komisja nigdy nie powstanie, a ja, pisząc to znów będę wrednym esbekiem i wrogiem „wolnej” Polski. Przyczyna jest prosta i napiszę o niej, jako zwolennik uczciwej prawicy i świadomy tragicznych uwarunkowań, powodujących, że ci, którzy mają możliwości, są jednocześnie bezsilni, tak więc, napisze o tej przyczynie wielkimi literami:
PONIEWAŻ, JEŚLIBYM PLANOWAŁ TAKĄ OPERACJĘ, JAKO OFICER WROGIEGO WYWIADU, NA PRZYKŁAD ROSYJSKIEGO, MUSIAŁBYM W NIĄ, W JEJ PRZYGOTOWANIE, W JEJ PRZEPROWADZENIE I W ZATARCIE ŚLADÓW PO NIEJ, ZAANGAŻOWAĆ KONKRETNE ŹRÓDŁA OSOBOWE PO WSZYSTKICH STRONACH SCENY POLITYCZNEJ, A W TYM URUCHOMIĆ WSTAWIONĄ WCZEŚNIEJ PRZECIWNIKOM AGENTURĘ, A WIĘC ZNALEZIENIE WINNYCH MOŻE BYĆ KŁOPOTEM DLA WSZYSTKICH.
Za to ostatnie zdanie spotka mnie kara.
Dlaczego stary esbek Wronski wyjazd dr Berczynskiego do domu nazywa ucieczka?
Wyjaśnienie jest możliwe, trzeba tylko wiedzieć gdzie szukać dowodów: https://kodapokalipsy.wordpress.com/2016/06/10/smolensk-10-04-10-w-apokalipsie/