Obecnie przebywam w Poznaniu, który jest moim miastem urodzenia. Wczoraj miałem przyjemność zobaczyć za żywo mecz Lecha Poznań z Koroną Kielce. Zobaczyłem jedną piękną bramkę, obroniony rzut karny oraz spektakularne oprawy kiboli – nie mylić z chuliganami. Kolejorz wygrał i chwała mu za to, tym bardziej że mamy lidera!
Miło mi w Poznaniu, bo trudno nie lubić tego miasta. Kocham je wręcz. Niestety dziś mój dzień już nie był taki przyjemny. Od rana pracowałem nad moją stroną na Facebooku przede wszystkim odpowiadając czytelnikom na komentarze. Następnie wybrałem się po zakupy dla jednego z moich najlepszych przyjaciół. Kto mnie choć trochę zna osobiście, ten wie, że lubię – a raczej lubiłem – restauracje KFC.
Podczas dzisiejszych zakupów postanowiłem więc odwiedzić restaurację KFC w Poznaniu w Starym Browarze. Pod koniec jednak smak kurczaka, frytek i słodkiego picia stał się nagle gorzki. Jednego nie toleruję: braku szacunku w stosunku do słabszych. Koło godziny 16:40 (dzisiejsza data: 16 września 2017 roku) byłem świadkiem jednej skandalicznej sytuacji:
Sytuacja, która mnie oburzyła to wyrzucenie klienta siłą. Klienta, który za swój posiłek zapłacił. Podobnie jak inni klienci, miał on prawo zjeść ze spokojem i chwilę odpocząć po jedzeniu.
Osoba, którą wspominam była bezdomna. Nikomu nie przeszkadzała. Klient to klient. Nie ma lepszych i gorszych. Wszyscy jesteśmy równi. Na takie traktowanie osób w trudnych sytuacjach życiowych obojętnie patrzeć nie będę.
Zwracam się więc do sieci restauracji KFC oraz do Starego Browaru w celu wyjaśnienia tej sytuacji oraz podjęcia odpowiednich kroków w stosunku do osób odpowiedzialnych za tak złe traktowanie gorzej usytuowanych klientów. Kary się należą nie zwykłym pracownikom ochrony czy KFC – którzy są jedynie pionkami wykonującymi rozkazy – lecz dyrekcji czy członkom zarządu obu tych firm. Odpowiednie e-maile zostały już wysłane i czekam na odpowiedzi. Państwo również mogą wysłać im swoje uwagi:
Adres e-mail do KFC Polska: kontakt@amrest.eu
Adres e-mail do Starego Browaru: biuro@starybrowar5050.com
Odgórna polityka sieci restauracji KFC oraz centrum handlowego Stary Browar mnie tak oburza, że postanowiłem ją nagłośnić zanim otrzymam odpowiedzi na e-maile. Nie boję się tych dwóch wyżej wymienionych firm. Mogą mi wytoczyć sprawę sądową – nie szkodzi. I tak stać mnie na dobrego prawnika, sprawa jest do wygrania a nawet jeżeli miałbym ją przegrać, ewentualna sprawa oraz skandaliczny wyrok i tak uderzą w wizerunek obu tych firm.
Wstyd i hańba! Tak długo jak będę widział podobne sytuacje, tak długo będę je nagłaśniał inwestując w to moje własne pieniądze w imię walki o sprawiedliwość. Jestem też gotów pracować i z pojedynczymi ludźmi z lewicy w tym temacie – mimo że stoimy po dwóch różnych stronach politycznej barykady – bo kwestia jest słuszna. Ludziom bezdomnym także należy się szacunek, tym bardziej gdy są trzeźwe, nikomu nie przeszkadzają, zachowują minimalną higienę i przychodzą się najeść jako zwykli klienci. Wspomniany Pan był spokojny. Zaczął być agresywny dopiero, gdy ochrona wyrzuciła go siłą za aprobatą jednej pracowniczki restauracji KFC. Wcale mu się nie dziwię, skoro sam się zdenerwowałem widząc tak haniebne traktowanie człowieka tylko i wyłącznie dlatego, że nie wyglądał na osobę zamożniejszą. Stary Browar oraz KFC nie szanują więc swoich klientów, lecz jedynie ich pieniądze.
Źródło zdjęcia: http://edukacja-prawna.info.pl/index.php/bezdomnosc
Zachęcam do polubienia oraz do śledzenia mojej aktywności na Facebooku: https://www.facebook.com/helinski
Adres e-mail do kontaktu bezpośredniego: kontakt@helinski.info
Po pierwsze, nie nazywajmy lokalu o statusie baru „restauracją”. Mc jakiśtam pewnie by chciał restauracją pozostać. Ale w polskiej rzeczywistości to jedynie bar. W restauracji obsługują kelnerzy.
Wstałeś znad swojego nuggetsa? Powiedziałeś coś? Wstawiłeś się za tym bezdomnym?
Nie? To jesteś tyle samo wart co oni.
Obchodzi mnie to co Pan napisał.
Ale to nie jest kwestia tylko KFC.
TO JEST kwestia kultury i stosunku do drugiego człowieka. A w szczególności do.bezdomnych ludzi i zwierząt domowych.
Zły człowiek krzywdzi bo doznaje satysfakcji kiedy jest silniejszym. Myśli że jest lepszy. Nie ma miłosierdzia.
Ja lewicowa chrześcijanka mam nadzieję że przyjdzie dla złego człowieka dzień zapłaty. Pozdrawiam Pana.
Ja również reaguje stanowczo i pomagam.
Nie obawiam się nigdy pomagać.
Nie spotykam sprzeciwu. Raczej aplauz.
I co zrobiłeś poza wpisem na stronie? Bo mam wrażenie, że nic ….
Pewno wadzil maciorom z bachorami
Same frazesy. Żadnych konkretów. Tak się przemawia do nieuczonych mas. W Polsce jest teraz wielu rozsądnych i wykształconych ludzi. A z takimi rozmawia się poprzez fakty a nie demagogię.
A czy zwrócił Pan uwagę ochroniarzom? Próbował Pan porozmawiać z kierownikiem lokalu? Jeżeli nie, to nie zrobił Pan nic. Napisanie kilku słów na ten temat i wrzucenie ich do sieci, nie zwróci godności człowiekowi, który siłą został wyrzucony z tego baru (wzbraniam się przed nazwaniem tego miejsca restauracją).
dranstwo…..brak szacunku dla slabszego czlowieka !!!!
Poruszyła mnie głęboko ta historia…maleńki wycinek z życia bezdomnego. Mnie też taki los czeka. jestem „na chwilę” przed wyrzuceniem z zajmowanego lokalu…bo tak sobie życzy jego właściciel. Do bezdomności przygotowuję się. Póki jeszcze mam zameldowanie, wezmę kredyt na zakup jakiegoś bardzo taniego barakowozu, lub innego „lokum”. Boję się bezdomności…boję się, że i mnie spotka nieraz takie traktowanie przez „zamożniejszych z lepszego sortu”,,,, Żal mi tego bezdomnego, wyrzuconego z Mc pana. Bardzo mu współczuję, bo tylko tyle mogę…
po co brać kredyt, jak można poszukać jakiekolwiek pracy i wynająć za najniższą cenę jak się tylko da?
Żadnych konkretów….
No prosze jaki czuły pan Paweł a za razem chęć zostania tamponem prezesa. Przeczytałem „About the Author” .
Fiu fiu zaćwierkał ćwirćwirek.
Dużo słów, mało konkretów. I ani słowa o tym jak zareagowałeś w tamtej chwili. Naruszono czyjąś nietykalność? Telefonu nie miałeś? 997 – podpowiem numer. Jak wspominałem – najwięcej w tym opisie jest o Twoim oburzeniu. Lipa. Totalna lipa.
„Na takie traktowanie osób w trudnych sytuacjach życiowych obojętnie patrzeć nie będę.”
A co zrobiłeś będąc tam na miejscu poza patrzeniem? Śmiech na sali ten tekst. Napchałeś kichy tym śmieciowym jedzeniem i po dotarciu do domu masz teraz ból dupy. Idź stąd.
Rozumiem że dostał posiłek ale nie mógł go zjeść na miejscu?Skandal!!!
Jak bym tam był na miejscu to mieli by przejeb…
Frajerstwo,szmaciarstwo,możecie mi wierzyć lub nie ale już nigdy nic tam nie kupię.
Pedałowata obsługa a cwaniaki na takich ludzi.
Do gazu z gnojami!
Przepraszam. Ale czy Pan sie wstawił za tym.Panem czy.tez tylko.obserwował i zosta Pan tak.zwanym.intetnetowym.napinaczem wylewajac swoja zlosc na.kartach internetu?Dlaczego Pan nie zateagowal w realu tylko szuka Pan poklasku w internecie?nie sztuka byc bohatetem na łamach neta..takich jak.Pan.sa.setki sztuka.jest pomoc.bezinteresownie nie chwalac sie.przy tym.calemu.swiatu
Po czymś takim już tam nigdy nie pójdę zjeść ! Oszołomy !